Reklama

Wrocławski ZUS walczy z lewymi zwolnieniami

06/02/2017 11:17

Jeden z mieszkańców Wrocławia musi oddać ZUS-owi aż 31 tys. złotych. Tyle przez 144 dni Wrocławianin pobrał w ramach zasiłku chorobowego, choć jak się później okazało, był zdrowy. W ubiegłym roku, w naszym mieście Zakład Ubezpieczeń Społecznym przeprowadził 19 tys. podobnych kontroli, w wyniku których 748 zwolnień zostało zakwestionowanych.

ZUS sprawdza zarówno to czy osoba, która ma zwolnienie, jest naprawdę chora, jak i to, w jaki sposób je wykorzystuje. W efekcie każda osoba, którą dopadła grypa, może być skontrolowana dwa razy. Kontroler ZUS zapuka do naszych drzwi, żeby zobaczyć czy zgodnie ze wskazaniami lekarza leżymy w łóżku, a orzecznik zaprosi nas na badanie. Jeżeli w czasie badania lekarzy orzecznik stwierdzi, że jesteśmy już zdrowi przerwie nasze zwolnienie lekarskie i nazajutrz będziemy musieli stawić się w pracy. Natomiast, gdy kontroler stwierdzi, że zamiast leżeć w łóżku, remontujemy mieszkanie lub wyjechaliśmy na wakacje, to zakwestionuje zasadność wydania nam zwolnienia i będziemy musieli zwrócić otrzymany do tej pory zasiłek wraz z odsetkami.


- Lekarz orzecznik ZUS może sam zbadać pacjenta, ale jeśli ma wątpliwości dotyczące diagnozy – może też skierować go na badanie specjalistyczne lub poprosić od wystawiającego zaświadczenie lekarskie udostępnienia dokumentacji medycznej dotyczącej pacjenta, może też zlecić wykonanie dodatkowych badań pomocniczych – wyjaśnia Iwona Kowalska , rzecznik regionalny dolnośląskiego ZUS-u.

Reklama

Jeżeli ktoś jest obłożnie chory, badanie zostanie wykonane w miejscu, w którym przebywa chora osoba. – Niektórzy właściciele firm traktują zwolnienie lekarskie, jako sposób na obniżenie kosztów i wręcz zachęcają swoich pracowników do tego, żeby poszli na zwolnienie, gdy firma ma kłopoty finansowe np. z powodu braku zleceń – mówi Iwona Kowalska. - Bywa też tak, że sam pracownik traktuje zwolnienie lekarskie, jako doskonałą okazję do wyjazdu na urlop lub dodatkowej fuchy w innej firmie. Zdarzyło się, że pracodawca spotkał swojego przebywającego na zwolnieniu lekarskim pracownika pracującego w konkurencyjnej firmie – dodaje rzeczniczka.


To są ewidentne powody do zażądania przez ZUS zwrotu pobranego zasiłku, a także sprawdzenia dokumentacji medycznej lekarza, który wystawił zwolnienie.

Reklama

Ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa nakłada na Zakład Ubezpieczeń Społecznych również obowiązek obniżenia podstawy wymiaru zasiłku chorobowego i świadczenia rehabilitacyjnego w przypadku, gdy ustał tytuł ubezpieczenia. Wysokość świadczenia jest ograniczana w tym przypadku do 100 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w kraju. Z tego powodu w całym 2016 r. obniżono wypłaty o 183,4 mln dla 209,9 tys. osób.


Kolejnym z powodów ograniczenia wysokości wypłacanego świadczenia chorobowego jest opóźnienie w przekazaniu zwolnienia lekarskiego pracodawcy. Obniżenie to ma miejsce w przypadku niedopełnienia obowiązku dostarczenia płatnikowi zaświadczenia lekarskiego w ciągu 7 dni od daty jego otrzymania. Świadczenie w kwocie zmniejszonej o 25 proc. wypłacane jest od ósmego dnia niezdolności do pracy do czasu dostarczenia zwolnienia. Ograniczenie to w ubiegłym roku dotknęło 69,7 tys. osób, których świadczenia zostały obniżone o łączną kwotę ponad 4,1 mln.

Reklama

W wyniku nieprawidłowości, jakie wykazały zusowskie kontrole, Wrocławianie w ubiegłym roku musieli oddać zakładowi aż 642 089,23 zł. Rekordzista zwrócił kwotę 31 032 zł za 144 dni nienależącego mu się zasiłku chorobowego.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości