Prezes wrocławskiego MPK zapowiedział, że nie będzie tolerować wśród swoich pracowników wulgarnego i agresywnego odnoszenia się do innych osób. To reakcja na apel, w którym wrocławski działacz środowisk lewicowych Robert Wagner domagał się interwencji w sprawie wpisu jednego z pracowników spółki, który miał w Internecie obrażać członków społeczności LGBT.
Chodzi o wpisy, które jeden z pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego zamieścił na Facebooku po marszu poparcia dla środowiska LGBT, który odbył się we Wrocławiu 27 lipca. Mężczyzna pod jedną z relacji z marszu w obraźliwy sposób miał się odnosić do jego uczestników. - Frajestrwo ped... wyp... do AZIS - głosił zamieszczony komentarz mężczyzny, który na swoim facebookowym profilu chwalił się pracą w MPK.
– Ponieważ uważam, że godzi to zarówno w dobro pracodawcy, jak i wizerunek firmy napisałem wiadomość do pana prezesa Krzysztofa Balawejdera – poinformował na Facebooku Robert Wagner. Jak dodaje, choć Balawejder był wtedy na urlopie, to obiecał, że zajmie się sprawą i słowa dotrzymał. – Firma powiadomiła pracownika, że nie ma miejsca na takie zachowania zarówno podczas wykonywania obowiązków służbowych, jak i poza nimi będąc pracownikiem MPK we Wrocławiu – napisał Wagner.
Wrocławskie MPK sprawę zgłosiło też na policję. 14 sierpnia zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracownika spółki wpłynęło do komisariatu Wrocław-Środmieście.
– MPK nie będzie tolerować wśród swoich pracowników wulgarnego i agresywnego odnoszenia się do kogokolwiek. Chcę, aby każdy pasażer czuł się u nas w pełni komfortowo – powiedział nam Krzysztof Balawejder.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze