Czy to zwycięstwo zapowiada wysoką formę Śląska Wrocław także w meczu Pucharu Polski z Legią Warszawa, który zbliża się wielkimi krokami? W ostatniej sparingowej potyczce przed rozpoczęciem rozgrywek, Śląsk bez problemów pokonał Miedź Legnica 3:0.
Na mecz z legnicką Miedzią trener Śląska Tadeusz Pawłowski wysłał skład, który - co wydaje się niemal pewne - zagra od pierwszej minuty także przeciwko Legii Warszawa w Pucharze Polski. Przeciwko legnickiej ekipie nie zagrał jedynie Dudu Paraiba, którego na lewej obronie w pierwszej połowie meczu zastąpił Mariusz Pawelec, a w drugiej młody Kamil Dankowski. Do pierwszego składu drużyny wrócił też Czech Lukas Droppa, który niemal na pewno zostanie w Śląsku Wrocław. Przez kilka poprzednich tygodni głośno było o transferze Droppy do hiszpańskiej Malagi, przez co Czech nie grywał w sparingach Śląska w podstawowym składzie. Ale wygląda na to, że jego sytuacja klubowa już się wyjaśniła i trener Pawłowski znów może stawiać na silnego defensywnego pomocnikaŚląsk poradził sobie z Miedzią w pewnym stylu, wygrywajac okazale, bo aż 3:0. W pierwszej połowie łupem wrocławian padła tylko jedna bramka, a jej autorem był kapitan Marco Paixao. W drugiej części spotkania na listę strzelców wpisał się pozyskany niedawno przez Śląsk Słowak Milos Lacny. W sparingowej potyczce golami popisali się więc dwaj ważni napastnicy Śląska i ich rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie zapowiada się bardzo ciekawie. Zwłaszcza, że wróble ćwierkają, iż na obozie przygotowawczym w Turcji Lacny prezentował się nieco lepiej niż etatowy dotychczas napastnik wrocławskiej drużyny. Wynik spotkania ustalił samobójczym trafieniem Adrian Liberacki, który nie poradził sobie z dobrym dośrodkowaniem Petera Grajciara i pechowo posłał piłkę do własnej bramki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze