Reklama

Za mieszkania płacimy gotówką

04/01/2017 10:56

Kredyt stanowił jedynie 35% ceny przeciętnego nowego „M” – wynika z najnowszych szacunków NBP. W ciągu kwartału na rynek zaledwie 7 miast trafiła gotówka w kwocie ponad 3,4 mld zł. Rok 2016 był rekordowy pod względem gotówkowych zakupów nowych mieszkań. – Wszystko przez nisko oprocentowane lokaty – uważa Bartosz Turek, analityk Open Finance.

Aby kupić mieszkanie na kredyt trzeba mieć aż 20% jego ceny w gotówce tytułem wkładu własnego. Masz mniej? Jeśli nie straszne są ci dodatkowe koszty, połowę potrzebnej kwoty możesz zastąpić ubezpieczeniem. Nawet wtedy możemy jednak mówić o wysokich wymaganiach, które utrudniają zakup własnych „czterech kątów”. Nikłym pocieszeniem są w tym wypadku niskie stopy procentowe, czyli relatywnie tani kredyt. Z jego dobrodziejstw nie mogą powszechnie korzystać Polacy skoro, aby kupić mieszkanie warte 300 tys. zł trzeba mieć kilkadziesiąt, a w skrajnym przypadku nawet ponad 100 tys. zł w gotówce. Aż tyle pieniędzy potrzebnych jest, aby móc ubiegać się o kredyt, pokryć wszystkie koszty zakupu, wykończenia i wyposażenia.


Sprostać tym wymaganiom może pomóc program dopłat do kredytów – „Mieszkanie dla młodych”, ale niestety pula dostępnych w nim pieniędzy jest ograniczona i szybko się skończy.

Reklama

Nie powinno więc dziwić, że nie mamy na rynku boomu kredytowego. Co więc stoi za kolejnymi doniesieniami o rekordowych wynikach sprzedaży deweloperów? Wszystkiemu winna jest gotówka. Okazuje się, że majętni Polacy w poszukiwaniu inwestycji bardziej intratnych niż bankowa lokata wybierają często zakup mieszkania. To właśnie popyt inwestycyjny jest powodem tego, że przeciętne nowe „M” było w trzecim kwartale 2016 r. w większości finansowane gotówką (65% ceny). Kredyt uzupełnia tylko to źródło finansowania.


Szacunki NBP pokazują, że Polacy w trzecim kwartale br. wydali ponad 3,4 mld zł gotówki na zakup nowych mieszkań. Ta kwota trafiła na konta deweloperów w zaledwie 7 polskich miastach (tylko tyle jest objętych badaniem). Jest to bez mała kwota najwyższa w historii badania. Gdyby tego było mało, to w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku kwota gotówki, która trafiła na rynek deweloperski w największych miastach, była wyższa niż ta z całego roku 2012, 2013 czy 2014. Wtedy jednak stopy procentowe były na poziomie wyższym niż dziś, a przez to lokaty były wyżej oprocentowane. Choć jeszcze nie mamy kompletu danych, to jest niemal pewne, że w roku 2016 dotychczasowy rekord zakupów gotówkowych został podwyższony o kolejne 20-30%.

Reklama

Wszyscy, którzy dziś inwestują na rynku nieruchomości, powinni pamiętać, że wynajem nie jest rozwiązaniem pozbawionym ryzyka, a niekiedy wymaga od właściciela niemałego zaangażowania. Mieszkanie trzeba bowiem kupić, wykończyć, przygotować do wynajmu, wynająć, a potem monitorować rozliczenia i stan nieruchomości reagując przy tym na awarie, usterki, a tym bardziej sytuacje konfliktowe. Trzeba też pamiętać, że nikt nie zagwarantuje, że ceny nieruchomości i czynsze wynajmy będą wciąż rosły. Co prawda, historia pokazuje, że w dłuższym terminie mieszkania drożeją szybciej niż rośnie ogólny poziom cen (inflacja), ale perspektywa wprowadzenia programu „mieszkanie +” może zaburzyć te tendencje. Inwestorzy powinni też mieć świadomość, że wystarczy wzrost stóp procentowych o 2-3 punkty aby ci, którzy dziś zarabiają na wynajmie, zaczęli osiągać wyniki gorsze niż gdyby posiadany majątek trzymali na bezobsługowych i uznawanych za bezpieczne lokatach bankowych.


red.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości