Tego kota zna cały Wrocław, a już od 2 tygodni nie wiadomo gdzie się podziewa. Tycjan z antykwariatu przy Szewskiej, zaginął 15 listopada. „Zawsze wracał, aż pewnego wieczora przepadł bez wieści” - mówi zmartwiona właścicielka.
Przechadzając się bocznymi uliczkami wrocławskiego rynku, nie sposób nie było zwrócić na niego uwagi. Tycjan to duży, rudy kocur, stały bywalec Antykwariatu Naukowego przy ul. Szewskiej 64. Nie od dziś wiadomo, że „koty chodzą własnymi drogami”, jednak ten rudzielec zawsze wracał. Niestety, od połowy listopada nie wiadomo co się z nim dzieje.
- Szukamy Tycjana od 15 listopada. Zaginął w okolicy ul. Kotlarskiej, lampartował na klombie przed antykwariatem. Zawsze wracał, aż pewnego wieczora przepadł bez wieści. Będę szalenie zobowiązana za pomoc w odnalezieniu lub informację, gdzie miziak może być - opowiada portalowi TuWoclaw.com Małgorzata Chabińska, właścicielka antykwariatu.
Antykwariat przy Szewskiej to miejsce uwielbiane przez moli książkowych z Wrocławia, a rudy kot od lat jest jego ważną częścią. Teraz Tycjan, wcześniej Dante - kocur mający swój pomnik na parapecie. Dante trafił do wrocławskiego antykwariatu w 2006 roku i pilnował dobytku ponad dziesięć lat. Najchętniej spędzał czas właśnie na parapecie przed wejściem oraz wylegując się na witrynie. Najczęściej spał na tomie „Boskiej Komedii” Dantego Alighieri. Co stało się z jego następcą?
- Właścicielka podejrzewa, że ktoś zaniepokojony losem zwierzaka mógł go przygarnąć. Dostojny rudy kocur, znany z pogodnego usposobienia i niezwykle wysokiego „współczynnika miziastości”, mógł łatwo skraść czyjeś serce. Mimo dobrych intencji osoby, która go przyjęła, jego zniknięcie bardzo poruszyło społeczność antykwariatu - czytamy w ogłoszeniu, które pojawiło się na wrocławskich grupach facebookowych i wręcz wiralowo się rozprzestrzenia.
Za Tycjanem, oprócz właścicielki, tęskni kocia przyjaciółka - Najbardziej odczuwa to młoda kotka Nutka - jego najlepsza przyjaciółka, którą przygotowywał do przejęcia swojej roli w przyszłości - dodaje autorka ogłoszenia.
Każdy, kto posiada jakiekolwiek wieści na temat kota, proszony jest o kontakt telefoniczny pod numerem 71 343 72 39 lub osobiście w antykwariacie. Znalazca, oprócz wdzięczności, może liczyć od właścicielki na nagrodę książkową.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wczoraj około 23/00 podobnego spaslaka widziałem obok śmietnika w ciągu Łaciatskiej jakk szedł w krzaki czy ogródki pomiędzy przedszkolem a Kotlarską. Usiadł za siatką i nie był skłonny do rozmów. Zaznaczam: bardzo podobny siersciuch.
Naprawdę kogoś dziwi, że kot chodzący samopas nagle zaginął? 100 różnych rzeczy mogło mu się przytrafić. Mnie bardziej porusza to, że nikt nie dał mi bezpiecznego domu, na który zasługiwał
Tak racja ktoś kto naprawdę troszczy z o swojego pupila nie wypuszcza go samego w tak ruchliwym i niepewnym miejscu
Często widuję ogłoszenia o zaginionych kotach. Pewnie coś je zjada. Należy się cieszyć że wszystko odbywa się w zgodzie z naturą. Inne zwierzątka przecież też chcą jeść.
Faktycznie z ciebie dzban
NO I ŚWIĘTA RACJA ! NA SZNUREK SIERSCIUCHA :( :( :( :(
Ty jesteś jakiś dobrze trzepnięty dzban...
Dzban to mało powiedziane
On cały czas na Szewskiej rezyduje, daleko nie łaził od antykwariatu, to na murek, to na placyk po drugiej stronie ulicy
Połazić po okolicy, ale późnym wieczorem, jak będzie nieco ciszej (w tych okolicach późny i cichy wieczór to pewnie koło 3 nad ranem) i ponawoływać - może coś odmiauczy w odpowiedzi.
Dlatego Koty powinny być niewychodzace. Dobrze ze ktoś go przygarnął.
Wczoraj około 23/00 podobnego spaslaka widziałem obok śmietnika w ciągu Łaciatskiej jakk szedł w krzaki czy ogródki pomiędzy przedszkolem a Kotlarską. Usiadł za siatką i nie był skłonny do rozmów. Zaznaczam: bardzo podobny siersciuch.
Naprawdę kogoś dziwi, że kot chodzący samopas nagle zaginął? 100 różnych rzeczy mogło mu się przytrafić. Mnie bardziej porusza to, że nikt nie dał mi bezpiecznego domu, na który zasługiwał
Tak racja ktoś kto naprawdę troszczy z o swojego pupila nie wypuszcza go samego w tak ruchliwym i niepewnym miejscu