Wrocławscy policjanci zatrzymali na autostradzie A-4 dwóch kierowców, którzy jadąc swoimi samochodami przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 100 km/h.
Funkcjonariuszy pełniących służbę na autostradzie w nieoznakowanym radiowozie wyprzedził szybko jadący samochód. Policjanci ruszyli za nim, nagrywając jego jazdę na wideorejestratorze. W miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 110 km/h, kierujący poruszał się pojazdem z prędkością 205 km/h. Kiedy mężczyzna został zatrzymany, okazało się, że jest on obywatelem Francji. Swoją szybką jazdę tłumaczył tym, że nie zauważył znaku drogowego.
Policjanci zatrzymali również Szwajcara jadącego z prędkością 218 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 110 km/h. Kierujący zażądał od funkcjonariuszy, żeby ci jedynie pouczyli go za wykroczenie. Mówił również, że nie zrobił nic złego, a jeśli policjanci ukarzą go mandatem to będzie znaczyć, że nie są katolikami.
Obaj mężczyźni muszą zapłacić mandat karny w wysokości 500 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze