Zawodnik Śląska Wrocław zginął na pasach. Kierowcy auta grozi 8 lat więzienia

07/12/2024 19:04

76-letni kierowca samochodu, który przed rokiem na ulicy Toruńskiej we Wrocławiu potrącił przechodzącego przez pasy czternastoletniego zawodnika Śląska Wrocław, grozi 8 lat więzienia. Prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.

Franciszek Tokarski trenował w Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław. O życie walczył kilka miesięcy. 11 grudnia ubiegłego roku pod internatem w którym mieszkał potrącił go samochód. W kwietniu chłopak zmarł.

Prokuratura nie ma wątpliwości - zawinił 76-letni Kazimierz S. - Kierując samochodem osobowym nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że jadąc ulicą Toruńską w kierunku alei Kromera, po zbliżeniu się z nadmierną szybkością do przejścia dla pieszych, nie zachował szczególnej ostrożności polegającej na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu swojego zachowania do panujących warunków i sytuacji zmieniającej się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie oraz właściwą obserwację przedpola jazdy i rejonu wyznaczonego przejścia dla pieszych, wskutek czego potrącił przechodzącego przez przejście małoletniego Franciszka T. - opisuje prokurator Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - Małoletni doznał rozległych wielonarządowych obrażeń ciała, skutkujących porażeniem czterokończynowym wymagającym długiego i złożonego leczenia, zakończonego powikłaniami, co w konsekwencji doprowadziło do jego zgonu w dniu 7 kwietnia 2024 roku - dodaje.  Kazimierz S. nie przyznał się winy. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. 

Franciszek Tokarski był swojej drużynie obrońcą. - Zawsze uśmiechnięty i lubiany przez rówieśników, zyskał przezwisko Tokar.  Na meczach i treningach dawał z siebie wszystko, był waleczny i zdeterminowany - mówili o nim przyjaciele. Do Wrocławia przeniósł się z Polonii Nysa. Do internatu przeprowadził się we wrześniu, trzy miesiące przed śmiercią. - Tokar jest wojownikiem, to prawdziwy cud, że pokonał obrzęk mózgu i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Za chwilę przyjdzie czas na intensywną specjalistyczną rehabilitację - do ostatniej chwili mówili z nadzieją wolontariusze, którzy zbierali pieniądze na leczenie chłopca.

- Śląsk nigdy Cię nie zapomni, Przyjacielu! Wierzymy, że nadal będziesz kibicował wrocławskiej drużynie. Spoczywaj w Pokoju - pożegnał  Franciszka Śląsk Wrocław.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/12/2024 10:38

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oho - niezalogowany 2024-12-07 19:43:07

    To takie istotne, że był "zawodnikiem śląska"? Bo gdyby nie był, to co? Kierowca miałby mniejszą karę? Idiotyczne podkręcanie tematu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Artur - niezalogowany 2024-12-08 12:21:53

    Gdyby nie to, że grał w śląsku to by sprawa została zamieciona pod dywan. Bo sprawca jest dziany i ma kontakty w policji. Pozdrawiam.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Asia - niezalogowany 2024-12-07 20:59:28

    To takie przykre, że ściska w gardle. Młody, piękny człowiek, pozbawiony życia przez starego, brzydkiego człowieka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Najnowsze wiadomości