Kandydat Kukiz’15 na prezydenta Wrocławia postuluje budowę Muzeum Kresów Wschodnich. Miałoby to być miejsce sentymentalne dla mieszkańców Wrocławia, którzy mają swoje korzenie na wschodzie. Zbigniew Jarząbek podkreśla też walor edukacyjny takiego miejsca dla młodych pokoleń, ale też i Ukraińców wybierających Wrocław.
Zbigniew Jarząbek prezentację swojego pomysłu rozpoczął od opowiedzenia anegdoty o tym, jak po wojnie spotkało się dwóch mężczyzn, z których jeden się przedstawiał „jest z Wrocławia”, a drugi mu odpowiedział „ja też jestem ze Lwowa”. – W 45. roku tutaj z Kresów przyjechali ludzie, którzy stanowili większość mieszkańców Wrocławia – przypominał kandydat na prezydenta Wrocławia, podkreślając, że to właśnie ci ludzie odbudowywali nasze miasto po wojnie.
– Uważamy, że jesteśmy tym ludziom winni upamiętnienie – mówi Jarząbek i proponuje powstanie we Wrocławiu Muzeum Kresów Wschodnich. Taki obiekt zdaniem kandydatów Kukiz’15 mógłby powstać w jednym z miejskich pustostanów, a eksponaty – pamiątki rodzinne – mogliby przekazywać sami mieszkańcy mający kresowe korzenie.
Zdaniem kandydata na prezydenta Wrocławia takie muzeum pełniłoby funkcję nie tylko sentymentalną, ale przede wszystkim edukacyjną dla młodych pokoleń oraz Ukraińców, którzy wybierają nasze miasto.
– Część tego muzeum powinna świadczyć o czasach tragicznych, jakie przeżyli mieszkańcy wschodu. Byłoby to muzeum holokaustu Polaków na Kresach – tłumaczy Zbigniew Jarząbek. – Dzisiaj nauka historii u nas i na Ukrainie mocno się rozbiegła. Oni czczą Stefana Banderę, a polscy Kresowianinie uważają go za zbrodniarza. We Wrocławiu mamy kilkadziesiąt tysięcy Ukraińców, którzy niestety uczą się tamtej historii. Tutaj w takim muzeum mogliby zobaczyć, jak wyglądała prawda – dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze