Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który w piątek zawiadomił służby o podłożonym ładunku wybuchowym w porcie lotniczym. Bomby oczywiście nie było, a zatrzymany tłumaczył, że przekazał informację dla żartu. Teraz grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, że w piątek do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadzwonił mężczyzna, który powiadomił o podłożonej bombie. Ładunek wybuchowy miał się znajdować w Porcie Lotniczym we Wrocławiu. Z lotniska ewakuowanych zostało blisko 300 osób. Jak się okazało, żadnego ładunku wybuchowego na miejscu nie było.
– Jednocześnie policjanci z wydziału kryminalnego komendy miejskiej prowadzili działania mające na celu ustalenie i zatrzymanie dzwoniącego. Mężczyzna został zatrzymany już w sobotę rano w miejscu swojego zamieszkania – mówi Kamil Rynkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji.
28–letni wrocławianin trafił do policyjnego aresztu. Tłumaczył policjantom, że powiadomił o ładunku wybuchowym dla żartu. Obecnie funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Zatrzymanemu grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze