Reklama

Zmiana w żużlowym cyklu Grand Prix. Zawody w Australii znów się nie odbędą

24/01/2019 01:01

Zmiany w kalendarzu żużlowego cyklu Grand Prix. Podobnie jak w sezonie 2018 i tym razem ostateczne rozstrzygnięcia zapadną w Toruniu, a nie - jak wcześniej planowano - w Australii. Organizatorzy cyklu poinformowali, że GP Australii drugi rok z rzędu nie dojdzie do skutku. Z dziką kartą w tych zawodach miał startować zawodnik Betard Sparty Wrocław, Max Fricke.

Żaden z ośrodków w Australii nie podjął się organizacji turnieju, wobec czego żużlowe władze kolejny raz zdecydowały się wycofać się z pomysłu organizacji Grand Prix na Antypodach. Pierwsze zapowiedzi mówią o powrocie do tej kwestii w sezonie 2020, ale realnie na kolejną australijską odsłonę cyklu będziemy musieli jeszcze trochę zaczekać. Z dziką kartą w zawodach miał wystartować zawodnik, który wywalczył tytuł Indywidualnego Mistrza Australii, a przed kilkoma dniami uczynił to Spartanin Max Fricke.


Tymczasem poznaliśmy już numery, z jakimi zawodnicy będą startować w cyklu Grand Prix. W przypadku żużlowców Betard Sparty nic się nie zmieniło - Tai Wofiinden nadal będzie jeździł ze "108" na plecach (od jego daty urodzin - 10 sierpnia), a Maciej Janowski z "71" (numer kierunkowy do Wrocławia). Ponadto dwóch zawodników Betard Sparty będzie pełniło rolę rezerwowych - jeśli Max Fricke i Vaclav Milik wystartują w poszczególnych turniejach, założą plastrony odpowiednio z numerami 46 i 225.

Reklama

Pierwszy turniej tegorocznego cyklu odbędzie się 18 maja w Warszawie, a 3 sierpnia najlepsi żużlowcy świata przyjadą rywalizować do Wrocławia.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości