Wrocławscy narodowcy organizują kolejny Marsz Polski Niepodległej, który przejdzie przez miasto 11 listopada. Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę liczą na większą frekwencję. Zapraszają nawet rodziny z dziećmi.
Marsz Polski Niepodległej ruszy o godz. 17 z placu przed Dworcem Głównym, a dokładnie ze skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Peronowej. Stamtąd, ulicą Świdnicką, przejdzie na wrocławski Rynek. Hasło tegorocznego marszu to "Życie i śmierć dla Narodu". Nacjonaliści zapraszają na niego wyłącznie Polaków - rodziny z dziećmi, kombatantów, młodzież, kibiców, osoby starsze, patriotów i narodowców. Należy spodziewać się dużych utrudnień w ruchu.
- Jesteśmy przekonani, że nasza manifestacja po raz kolejny stanie się dumą Wrocławia, zgromadzeniem polskich patriotów ponad podziałami, uroczystym świętowaniem oraz zdecydowanym sprzeciwem wobec antypolonizmu, który nabiera coraz większych rozmiarów, a od lat dręczy stolicę Dolnego Śląska. Mamy świadomość, że także i tym razem na wieść o Marszu Polski Niepodległej środowiska lewicowe i żydowscy osadnicy zamieszkujący w naszej Ojczyźnie dostaną białej gorączki, a antypolscy awanturnicy będą chcieli nasz marsz zakłócić i doprowadzić do awantury. Niedoczekanie! - mówi Jacek Międlar ze Stowarzyszenia Wielka Polska Niepodległa, były ksiądz i organizator marszu.
Marsz, który co roku, 11 listopada, organizują wrocławscy nacjonaliści, nie należy do spokojnych, pokojowych wydarzeń. Zawsze towarzyszy mu obstawa policji, kilkakrotnie doszło do przepychanek i rzucania petardami. Tym razem organizatorzy zapewniają, że gwarantują bezpieczeństwo jego uczestnikom i "obronę przed wrogimi środowiskami".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze