14/03/2024 | Autor: tuwroclaw.com | źródło: tuwroclaw.com
O 42-letnim kandydacie Prawa i Sprawiedliwości dotąd mało kto słyszał. Start w wyborach we Wrocławiu zaproponowała mu Elżbieta Witek, była marszałek Sejmu. - Jacek Sutryk też nagle został wymyślony pięć lat temu. Też nikt go nie znał - mówi nam Kasztelowicz. Kandydat PiS jest prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu (jeszcze z pisowskiego rozdania). Jest wiernym działaczem Prawa i Sprawiedliwości - jest członkiem tej partii od samego początku. Jako dwudziestolatek startował do rady miejskiej z list Rafała Dutkiewicza. Zdobył 226 głosów, nie dostał się. Z wykształcenia jest prawnikiem, ma we Wrocławiu własną kancelarię.
50-letni prawnik walczy w wyborach z ramienia Bezpartyjnych Samorządowców. Był członkiem zarządu województwa i wicemarszałkiem Dolnego Śląska. Był też wrocławskim radnym z klubu Rafała Dutkiewicza. To on zainicjował projekt Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. O prezydenturę we Wrocławiu starał się już w 2018 roku (wtedy startował z własnego komitetu). Zdobył 17 890 głosów, zajmując czwarte miejsce. Jerzy Michalak jest żonaty, ma dwójkę dzieci.
Ma 45 lat. Z wykształcenia jest socjologiem, ma też dyplom MBA Collegium Humanum. Jest kandydatem komitetu Jacek Sutryk Lewica i Samorządowcy. Od 2018 roku jest prezydentem Wrocławia, wcześniej był m.in. dyrektorem departamentu spraw społecznych w ratuszu. W 2018 roku został prezydentem m.in. dzięki rekomendancji ustępującego wtedy ze stanowiska Rafała Dutkiewicza. Teraz Dutkiewicz zdecydowanie odciął się od Sutryka. - Basta, król jest nagi - stwierdził Dutkiewicz i zaapelował do Sutryka, by ten wycofał się z wyborów. Sutryk nie posłuchał. Startuje z własnego komitetu wyborczego. Wspiera go Lewica. Prezydent starał się też o poparcie Koalicji Obywatelskiej, ale ta odmówiła.
40-latek walczący o prezydenturę we Wrocławiu z ramienia Konfederacji jeszcze do niedawna był kojarzony z Prawem i Sprawiedliwością. Nic dziwnego. W 2018 roku startował z list PiS do rady miejskiej, został radnym i zapisał się do klubu PiS. Wypisał się z niego dopiero w ubiegłym roku. - Moja przynależność do klubu PiS może być dla wyborców myląca, dlatego zdecydowałem się, że będę radnym niezależnym - oświadczył wtedy. Grzechnik jest prezesem Nowej Nadziei na Dolnym Śląsku. Z wykształcenia jest inżynierem.