Reklama

Adamski: negocjujemy umowę z naukowcami, którzy zbadają czy potrzeba nam metra

28/06/2011 00:00

Polska Akademia Nauk ma na zlecenie urzędu miasta stworzyć koncepcję budowy metra we Wrocławiu. Władze stolicy Dolnego Śląska właśnie negocjują z nimi umowę. To PAN ma wskazać, czy w naszym mieście pod ziemią mamy jeździć kolejką, jak w Warszawie, czy raczej, jak sugerują naukowcy z Politechniki Wrocławskiej, tramwajami.

- Jesteśmy po pierwszych rozmowach z Polską Akademią Nauk i w tej chwili negocjujemy treść umowy z tą instytucją – potwierdza Wojciech Adamski, wiceprezydent miasta odpowiedzialny m.in. za walkę z korkami w mieście. - Pomysł polega na tym, żeby PAN opierając się na wynikach badań ruchu i mapach geologicznych opracował wstępną koncepcję budowy metra we Wrocławiu. Czyli analizę, która ma odpowiedzieć na pytanie czy metro jest nam potrzebne i ile mniej więcej może kosztować jego budowa – dodaje.



O tym, że budowa metra jest możliwa już wam pisaliśmy.

- Czy budowa metra we Wrocławiu jest możliwa? Oczywiście. W Londynie mieli jeszcze większe problemy z wodami gruntowymi i udało się im zbudować metro w XIX wieku – mówił nam kilka miesięcy temu dr Leszek Wysocki z zakładu inżynierii miejskiej Politechniki Wrocławskiej.

Naukowiec tłumaczył nam także, że w przypadku Wrocławia nie chodzi o kolejkę podziemną, tylko o kolejkę miejską, której jedynie kilka procent jest autentycznie pod powierzchnią ziemi. - W takim Lille, które jest podobnej wielkości co Wrocław, na 50 kilometrów torów jedynie 7 jest pod ziemią. I dokładnie tak samo byłoby u nas. Cześć podziemną, pod Starym Miastem i rzekami, uzupełniałaby cała sieć kolei naziemnych wożąc ludzi z Oławy czy Oleśnicy – dodaje dr Leszek Wysocki.



Pewne jest jedno - doświadczenie innych miast pokazuje, że od pierwszych prac studyjnych do pierwszej przejażdżki metrem jest około 25 lat.





Największą, ale kluczową dla przyszłości metra, czy jakiegokolwiek innego systemu z częścią podziemną (naukowcy z Politechniki Wrocławskiej proponują budowę tuneli dla tramwajów – o czym poniżej) – to ewentualny koszt budowy. Pewne jest, że głębsze metro w budowie będzie tańsze, choć z kolei droższa będzie budowa jego stacji. Z drugiej strony jeśli tunele mają być krótkie to naturalna wydaje się budowa tzw. płytkiego metra.

W każdym razie we Wrocławiu koszt budowy dwóch linii może się wahać od ok. miliarda złotych (gdyby porównywać koszty np. z Pragą) do 5-7 miliardów (gdyby wyliczać na podstawie Warszawy.



Zdaniem części ekspertów kluczowe, aby być w stanie dobrze oszacować koszty budowy wrocławskiego systemu z kolejką podziemną (albo jego częścią) jest wykonanie odwiertów i na podstawie wyników badań geologicznych dokładne oszacowanie z jakimi warunkami podziemnymi będzie musiała sobie poradzić ekipa budująca tunele. Jednak urzędnicy mają to zrobić inaczej.

- Wstępnie ustaliliśmy, że naukowcy z PAN mają przygotować koncepcję budowy metra opierając się na mapach geologicznych i wynikach badań ruchu, w tej części, która dotyczyć będzie przebiegu trasy – mówi Wojciech Adamski. - Oczywiście jeśli przyjdzie do mnie profesor tłumacząc, że wyniki będą dwa razy bardziej wiarygodne, jeśli wywierci gdzieś jedną dziurę w ziemi to oczywiście się na to zgodzimy – dodaje.



Pod ziemią pociągiem czy tramwajem?



Zupełnie inna sprawa to czy decydować się na tradycyjne metro – w którym podróżowalibyśmy pociągami, czy raczej system tzw. premetra, czyli opieranie się na tramwajach.



Pociąg mógłby dojeżdżać po ziemi w okolice dworca Świebodzkiego, zagłębiać się pod ziemię i tunelem docierać aż za pl. Grunwaldzki – wyjeżdżając z powrotem na ziemię np. za Wielką Wyspą. Taki przebieg pierwszej linii metra był już kilka razy rozważany. Można próbować przekonać kolejarzy, żeby zbudowali taki tunel dla tzw. kolei dużych prędkości, czyli polskiego TGV, który ma połączyć Warszawę z Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem. Zwłaszcza, że jest już podpisany list intencyjny w sprawie połączenia taką szybką koleją między naszym miastem a Pragą. Gdyby taki pomysł miał zostać zrealizowany pociąg musiałby mieć tunel od strony Oleśnicy właśnie w kierunku Czech – albo straci na przejazd przez Wrocław tyle samo ile nadrobi. Aby był system metra – w okolicach Rynku powinna się oka krzyżować z linią północ – południe.



O pomyśle budowy tzw. premetra, czyli dwóch długich tunelów dla tramwajów pisali już naukowcy z Politechniki Wrocławskiej: Marek Krużyński i Michał Nowak „Przeglądzie Komunikacyjnym” (szczegóły znajdziesz tutaj). Dzięki temu pomysłowi tramwaj jechałby pięć minut z pl. Jana Pawła II na rondo Reagana, albo sprzed Dworca Głównego na Pomorską. (Proponowany przebieg tras możecie zobaczyć na ilistracji.



Marek Krużyński i Michał Nowak proponują budowę dwóch tuneli, dla zwykłych tramwajów. Nie byłoby to metro, tylko właśnie tunel tramwajowy – po obu stronach pojazdy szynowe jeździłyby po normalnych torowiskach jak obecnie – jedynie pod centrum mknęłyby tunelem. Pierwszy tunel miałby prowadzić z zachodu na wschód. Tramwaj zagłębiałby się pod ziemię wzdłuż ul. Legnickiej, zatrzymywał pod pl. Jana Pawła II, Solnym, Dominikańskim, Społecznym (w pobliżu Urzędu Wojewódzkiego), w okolicach ronda Reagana i wyjeżdżał na powierzchnię przed mostem Szczytnickim.



Drugi ma zaczynać się na Hubskiej, łączyć stację przed wejściem do Dworca Głównego z przystankiem w okolicach Opery i dalej – w wersji krótszej wznosi się łukiem pod Kazimierza Wielkiego i wychodzi na powierzchnię wzdłuż Nowego Światu. W wersji dłuższej krzyżuje się pod pl. Solnym z linią A, ma stację przy skrzyżowaniu Odrzańskiej i Grodzkiej i ostatnią na Pomorskiej wzdłuż której wyjeżdża na powierzchnię.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości