Nowoczesne szczepionki dla dzieci, lepsza komunikacja z seniorami i stworzenie dziennych domów opieki, w których osoby w podeszłym wieku mogłyby spędzać czas – to tylko niektóre z pomysłów kandydatów Bezpartyjnego Wrocławia. W poniedziałek przed wrocławskim Ratuszem swoje pomysły na temat polityki zdrowotnej miasta zaprezentowała Katarzyna Obara-Kowalska oraz kandydatki do rady miejskiej z listy BW.
– We Wrocławiu mamy za mało zakładów opieki nad osobami w podeszłym wieku – uważa prof. Joanna Rosińczuk , dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego, która kandyduje do rady miejskiej. – Jesteśmy prekursorem rodzinnych domów opieki dla dzieci, myślę, że moglibyśmy utworzyć takie środowiskowe, rodzinne domy opieki nad osobami w wieku podeszłym – proponuje kandydatka, która dodaje, że dla seniorów ważna jest integracja międzypokoleniowa i spotkania z osobami młodymi. – Chcielibyśmy włączyć w ten projekt wolontariuszy, zarówno tych z przedszkola, szkoły, jak i trochę większych np. studentów – tłumaczy.
Bezpartyjny Wrocław chciałby utworzyć w mieście 2-3 dzienne domy opieki senioralnej. Miałyby to być miejsca, w których seniorzy mogliby spędzać czas po d opiek ą specjalistów, podczas gdy ich rodziny są w pracy. Osoby w podeszłym wieku, które chciałby skorzystać z takiej formy opieki, mogłyby liczyć na transport z i do miejsca zamieszkania.
Kandydatki BW ubolewają też na tym, że starsi wrocławianie nie są w wystarczający sposób informowani o możliwości zadbania o swoje zdrowie. Zdaniem Elżbiety Banot nie wszyscy seniorzy posługują się Internetem, a właśnie w sieci najczęściej publikowane są informacje np. o szczepieniach dla seniorów. – Osoby w wieku 70-75 lat i więcej, które przeszły na emeryturę w wieku, kiedy komputer i Internet były słabo dostępne nie potrafią go obsługiwać. W takim przypadku trzeba w inny sposób dotrzeć z tą informacją – mówi kandydatka do rady miejskiej.
W programie Bezpartyjnego Wrocławia nie brakuje też pomysłów dotyczących zdrowia najmłodszych. Dr Marzena Klakoč ar , lekarka z Biskupina i kandydatka do rady miejskiej, przekonuje, że szczepienia dzieci są czymś niezbędnym i miasto powinno refundować szczepienie nowoczesnymi preparatami, a także zachęcać rodziców do szczepień zalecanych, ale nie obowiązkowyc h . – Bezpłatne szczepionki, które teraz otrzymują dzieci, wiążą się z 17 iniekcjami w ciągu 2 lat. To duży stres, duża ilość wizyt, czasem odczyny poszczepienne – mówi lekarka i dodaje, że nowoczesne szczepionki pozwalają na szczepienie przeciwko kilku chorobom w jednej dawce, co zmniejsza liczbę wizyt.
Lekarka podkreśla, że n owe szczepionki są też znacznie lepiej oczyszczone, co zmniejsza możliwość wystąpienia odczynów poszczepiennych. – Te szczepionki są oczywiście drogie. Koszt szczepienia dziecka tymi szczepionkami to 3-4 tys. zł w ciągu 2 lat. Często cała rodzina się składa, żeby to dziecko zaszczepić tymi lepszymi szczepionkami – tłumaczy dr Klako č ar , która uważa, że w miejskim budżecie mogłyby się znaleźć pieniądze na takie szczepienia dla dzieci, których rodzice rezygnują z nich z powodów ekonomicznych.
Kandydatki Bezpartyjnego Wrocławia chcą też, żeby miasto refundowało też dodatkowe szczepienia m.in. przeciwko pneumokokom. – Opole finansuje dzieciom z publicznych i niepublicznych żłobków, takie szczepienia więc to nie jest nowość – mówi Elżbieta Banot.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze