Pod pręgierzem na wrocławskim Rynku odbył się pierwszy przedwyborczy wiec Roberta Jarosława Bogusławskiego, który zamierza wystartować w wyborach na prezydenta Wrocławia z komitetu sygnowanego własnym nazwiskiem. – Będziemy starali się wejść do ratusza i oddać Wrocław wrocławianom – zapowiedział kandydat, który przemawiał przez ponad dwie godziny.
W trakcie wiecu urządzonego w sercu miasta Bogusławski zachęcał wrocławian, żeby razem z nim startowali w wyborach. W trakcie swojego wystąpienia kandydat mówił o różnych rzeczach m.in. o „programowaniu społeczeństw przekazami podprogowymi” i „siłach zła, które nie śpią i myślą, jak ujarzmić społeczeństwa” oraz narzekał na to, że nie ma dostępu do mediów w takim zakresie, jak jego konkurenci, co znacznie utrudnia mu promocję swojej kandydatury.
– Wielu z was się będzie śmiać z tego co mówię, ale tak też się śmiano w 1914 i 1939 roku – mówił do przechodniów, którzy przystawali i przysłuchiwali się jego wystąpieniu. – Dzisiaj również nikt nie słucha głosu rozsądku. Każdy myśli, że to jest zabawa, sielanka – przestrzegał.
Nie zabrakło też krytyki obecnej władzy, prezydenta Rafała Dutkiewicza i Jacka Sutryka, którego obecny prezydent namaścił na swojego następcę.
Bogusławski zapowiada, że gdy zostanie prezydentem Wrocławia, będzie chciał oddać miasto w ręce mieszkańców. Zachęcał też do kontaktu z nim przez Facebooka, a także podczas osobistych spotkań, które będą odbywały się m.in. pod pręgierzem i w klubie „Pieśniarze”. – Jesteśmy otwarci na dialog. Jesteśmy otwarci na wszystkich ludzi dobrej woli – zapowiedział.
Przypomnijmy, że Robert Bogusławski z poparciem Solidarności Walczącej ubiegał się o prezydenturę już w poprzednich wyborach samorządowych. Zaufało mu wtedy 2 251 wrocławian, czyli 1,28% wyborców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze