Reklama

Ciążyński: „Zakaz zgromadzeń spontanicznych może wynikać tylko z ustawy”

02/11/2020 16:25

– Obronimy Was przed prokuratorami chodzących na pasku rządzących – zapowiada mec. Bartłomiej Ciążyński, polityk wrocławskiej Lewicy. Zdaniem prawnika osoby biorące udział w antyrządowych manifestacjach nie popełniają wykroczeń dotyczących nielegalnych zgromadzeń. Z kolei poseł Krzysztof Śmiszek domaga się wyjaśnień dotyczących wypuszczenia z aresztu mężczyzny oskarżonego o pobicie dziennikarki.

Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając, że w związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem, cała Polska zostanie objęta czerwoną strefą, wydał rozporządzenie, zakazujące organizowania zgromadzeń powyżej 5 osób.


Choć policja nie blokuje trwających na ulicach Wrocławia protestów, ich uczestnicy skarżą się, że są wzywani do złożenia wyjaśnień. W ubiegły piątek wezwanie do stawienia się na komisariacie miał dostać m.in. Krzysztof Niciejewski z oddziału KOD-u .


Czy protestujący łamią prawo?


Zdaniem radcy prawnego Bartłomieja Ciążyńskiego , który jest równocześnie wiceprzewodniczącym wrocławskiej rady miejskiej i doradcą prezydenta Wrocławia ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii, uczestnicy protestów nie powinni obawiać się konsekwencji prawnych.

Reklama

– Nie popełniacie żadnych czynów zabronionych. Nie popełniacie wykroczenia dot. nielegalnych zgromadzeń, bo te zgromadzenia są spontaniczne, a zakaz zgromadzeń spontanicznych może wynikać tylko z ustawy, a takiej nie ma. O ile nosicie maseczki, nie lekceważycie stanu epidemii, nie popełniacie też przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia – przekonuje Ciążyński .


Prawnik zapewnia też, że protestujący mogą liczyć na darmową pomoc prawną. – Jeżeli będą akty oskarżenia za te protesty, to czeka na Was pro bono setki adwokatów i radców prawnych. Obronimy Was przed prokuratorami chodzących na pasku rządzących. Są przecież jeszcze sądy w Polsce – dodaje wrocławski polityk Lewicy.

Reklama


Poseł żąda wyjaśnień


W poniedziałek głos w sprawie protestów zabrał też inny z polityków Lewicy. Poseł Krzysztof Śmiszek zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, będzie domagał się wyjaśnień dotyczących wycofania wniosku wrocławskiej prokuratury o areszt dla napastnika, który pobił wrocławską dziennikarkę relacjonującą protesty.


–  Prokuratura za czasów Zbigniewa Ziobry stała się narzędziem do politycznych działań. Już dawno zatraciła swoją pierwotną rolę. Stała się instytucją flirtu z fundamentalistami i ośrodkiem obrony skrajnej prawicy – mówi dr Krzysztof Śmiszek , poseł Lewicy i Wiosny.

Reklama

Dlaczego prokuratura zrezygnowała z aresztu?


Wrocławska prokuratura już pod koniec zeszłego tygodnia odniosła się do sprawy, tłumacząc, że śledczy zrezygnowali z wniosku o areszt, kierując się dotychczasowym orzecznictwem sądów w podobnych sprawach.


–  Przykładem są odmowy zastosowania aresztów wobec sprawcy pobicia księdza w Myśliborzu – a należy podkreślić, że sprawca ten był zakażony COVID-19 i miał świadomość, że naraża życie kapłana, a także syna znanego trójmiejskiego biznesmana, który pobił dziennikarza – tłumaczyła wówczas prok. Justyna Pilarczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Wrocławskie Rewolucjonistki ogłosiły swoje postulaty. Oto 10-punktowy „plan minimum” [LISTA]


 


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości