Reklama

Deweloper nie dostał zgody na rozbiórkę, zabytek spłonął. Prokuratura milczy

18/04/2023 19:39

Pożar najstarszego budynku na Wojszycach, stojącego przy ulicy Pawiej 30, wybuchł 3 marca po zmroku. Dwa tygodnie wcześniej nowy właściciel działki, deweloper planujący w tym miejscu budowę mieszkań, nie dostał zgody na rozbiórkę zabytku. Prokuratura nie informuje o przebiegu ani efektach śledztwa.

Strażacy gasili pożar budynku przy ulicy Pawiej 30 do późnych godzin nocnych. Rzecznik straży pożarnej, Tomasz Szwajnos, poinformował wtedy, że w chwili przybycia zastępów na miejsce ogiem objęty był cały obiekt, a klatka schodowa spłonęła doszczętnie. Nikt nie ucierpiał.


- Wszystkie media były odłączone, trudno mówić o jakimkolwiek zwarciu instalacji - powiedział Szwajnos.


Pożar zabytku na Wojszycach - zobacz zdjęcia i wideo


Następnie sprawę przejęły policja i prokuratura, których zadaniem jest wyjaśnienie przyczyn pożaru. Zawiadomienie do prokuratury złożył dolnośląski konserwator zabytków, Daniel Gibski.

Reklama

- Budynek przy ul. Pawiej 30 wraz z obszarem folwarku i układem ruralistycznym Wojszyc ujęty został w Gminnej Ewidencji Zabytków. Wobec zabytków niewpisanych do rejestru zabytków nie mamy możliwości podjęcia działań nadzorczych, ale skierowaliśmy do prokuratury zawiadomienie o zniszczeniu zabytku. Pożar nastąpił po odmowie Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków wyburzenia tego obiektu i pozostałych budynków folwarku. Rozbiórka obiektu ujętego w Gminnej Ewidencji Zabytków możliwa jest wyłącznie po potwierdzeniu przez służby konserwatorskie utraty wartości artystycznych, historycznych i naukowych przez zabytek, a to nie nastąpiło - mówi Gibski. 


Wrocławska prokuratura zapowiadała na początku, że sprawdzi, czy obiekt był właściwie zabezpieczony. Później nie dało się już z nią skontaktować: zignorowane zostały nasze zapytania w tej sprawie, wystosowane 16 marca i kilkukrotnie ponawiane. Teren zniszczonego zabytku jest prowizorycznie zamknięty.

Reklama

Tak wygląda budynek przy Pawiej 30 po pożarze [ZDJĘCIA]


Spalony zabytek stał na ostatniej miejskiej działce na Wojszycach i ma 6622 mkw. powierzchni. Pochodzi z przełomu XVIII i XIX wieku. Kiedy wrocławski magistrat postanowił sprzedać tę nieruchomość, mieszkańcy stanęli w jej obronie. Powstała petycja, by miasto przejęło teren, który miałby służyć lokalnej społeczności. Mimo to działka trafiła pod młotek i za 6,6 mln zł w styczniu 2022 r. kupił ją deweloper Przedsiębiorstwo Budowlane Elin z Wrocławia, który zamierza zrealizować tam wielorodzinną inwestycję mieszkaniową.



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości