Jak stąd zjechać - głowią się kierowcy na otwartej w piątek wieczorem Alei Wielkiej Wyspy. Wybudowana kosztem ponad ćwierć miliarda złotych droga powstała bez ważnego zjazdu. Na końcu trasy nie można z niej skręcić w stronę Brochowa, Księża Małego czy dalej Siechnic i Oławy. - Kierowcy muszą wjechać na al. Armii Krajowej i zawrócić - przyznaje miejska spółka, która budowała Aleję.
Kierowcy jadący Aleją Wielkiej Wyspy od strony Sępolna i Biskupina po przejechaniu mostów nad Odrą i Oławą mają do wyboru dwie możliwości - jechać dalej prosto, na aleję Armii Krajowej, albo przed estakadą nad ulicą Krakowską zjechać z Alei Wielkiej Wyspy ślimakiem właśnie na Krakowską. Ale tylko na pasy prowadzące w stronę centrum. Skrętu w przeciwnym kierunku nie ma.
O tym, że ten ważny zjazd z Alei Wielkiej Wyspy nie powstanie, pisaliśmy już latem. I nie jest to przypadek, ale efekt decyzji, która zapadła w ratuszu jeszcze za prezydentury Rafała Dutkiewicza - bo to wtedy rozpoczęło się projektowanie i budowanie Alei Wielkiej Wyspy.
Być może właśnie dlatego w ratuszu i miejskiej spółce niechętnie mówią dziś o powodach takiej decyzji. - My realizujemy wytyczne urzędu - ucinał jeszcze w lipcu Bartosz Nowak, rzecznik miejskiej spółki Wrocławskie Inwestycje. I przyznawał: bezpośredniego zjazdu nie będzie.
- Kierowcy jadący z tego kierunku będą musieli wjechać na starą estakadę nad ul. Krakowską i wjechać na aleję Armii Krajowej. Dopiero dalej, na wysokości skrzyżowania z ulicą Bogedaina, będą mogli zawrócić, by sąsiednią jezdnią Armii Krajowej wrócić na estakadę i z niej skręcić w prawo - tłumaczył Bartosz Nowak.
Jest jednak problem - aleja Armii Krajowej zaraz za estakadą jest w remoncie. Jest tutaj wąskie gardło i tylko jeden pas ruchu - będą z niego musieli korzystać i ci kierowcy, którzy chcą jechać obwodnicą śródmiejska, i ci którzy zamierzają zawrócić i pojechać w stronę Księża i Brochowa. Korki murowane.


Jest i druga możliwość, nie mniej karkołomna - można zjechać na Krakowską w stronę centrum i zawrócić na niej na wysokości marketu Selgros. Tu korki są jednak zawsze.
Chcąc zjechać z nowej drogi kierowcy muszą zawracać w tym miejscu

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze