Nagie postacie dorosłego i dziecka w dwuznacznych pozycjach na plenerowej wystawie we Wrocławiu, które zszokowały mieszkańców zniknęły z miejskiej przestrzeni. "Rolą sztuki nie jest uczestniczenie w politycznych zagrywkach. Do dyskusji z chęcią wrócimy po wyborach" - piszą organizatorzy.
Po licznych kontrowersjach, które wywołała wystawa "Iron Man" jeszcze tego samego dnia, galeria poinformowała o usunięciu fotografii z przestrzeni miasta. Najpierw straszyli jednak policją tych, którzy zamazali wystawę sprayem. -W związku z dewastacją galerii i akcją hejterską, której jesteśmy ofiarą oraz obawą przed eskalacją sytuacji, w której wystawa „Iron man” traktowana jest bezrefleksyjnie i jako narzędzie, postanowiliśmy na czas trwającej kampanii zdemontować zdjęcia z galerii SZEWSKA - czytamy. - W naszym odczuciu rolą sztuki nie jest uczestniczenie w politycznych zagrywkach. Do dyskusji o sztuce i sztuce w przestrzeni publicznej z chęcią wrócimy po wyborach - dowiadujemy się.
Na wystawie widzieliśmy fotografie ukazujące dorosłego i dziecko w dwuznacznych pozycjach. W sieci lawinowo pojawiły się negatywne komentarze. Warto dodać, że kontrowersyjna wystawa "Iron Man" stworzona jest przez Pawła Jacha i Krystiana Trutha Czaplickiego, a za organizację wystawy odpowiada Galeria Szewska. Działalność samej galerii wspiera m.in. wrocławski magistrat.
Wystawa wywołała oburzenie. Na Facebooku i platformie X aż huczy od komenntrzy. "To nie ma nic wspólnego ze sztuką. Kto to sponsoruje" - pisze pani Grażyna. "Już po pierwszym zdjęciu widać że mamy do czynienia z promowaniem pedofili" - oburza się kolejny internauta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze