Robotnicy pracujący przy budowie jednej z ulic na północy miasta nie mogli dogadać się z operatorem ładowarki kruszywa. Wedle ich relacji mężczyzna miał być nietrzeźwy, co zdradzał jego styl jazdy i awanturować się z pozostałymi osobami. Po wezwaniu patrolu policji na miejsce, okazało się, że operator ma dwa promile alkoholu w organizmie.
Policjanci po przybyciu na miejsce zastali czterech pracowników budowy, którzy zrelacjonowali mundurowym przebieg całego zdarzenia. Operator kierujący sprzętem budowlanym miał nie tylko być nietrzeźwy, ale też agresywny.
Jego styl jazdy był na tyle niebezpieczny, że o mały włos nie zderzył się z zaparkowanym na budowie pojazdem ciężarowym. Po zatrzymaniu mężczyzna tłumaczył się, że jego problemy to wina "tych nierobów", czyli jego współpracowników. Już w obecności funkcjonariuszy wygrażał pozostałym robotnikom, ale policjanci ostudzili jego temperament, w kajdankach przewożąc go na komisariat. Przeprowadzone badanie wykazało dwa promile alkoholu w organizmie.
Teraz krewki budowlaniec odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem, a także za kierowanie wobec współpracowników gróźb karalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze