W poniedziałek, w godzinach szczytu, ulicami Wrocławia przeszedł Marsz Ośmiu Gwiazd. Ulice zablokowały też samochody, rowery i motocykle. Tego dnia zaprotestowały też środowiska artystyczno-kreatywne.
Marsz Ośmiu Gwiazd ruszył o godz. 16:15 z trzech różnych lokalizacji: skrzyżowania ronda Reagana z placem Grunwaldzkim, z ronda Powstańców Śląskich i skrzyżowania Legnickiej z Milenijną. Organizatorzy ponownie zachęcali uczestników, by byli kreatywni w tworzeniu haseł, a także by wzięli ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty.
O godz. 16:40 rozpoczęła się zaś samochodowa blokada Wrocławia, a po godz. 17:00 w spacer spod Wrocławskiego Teatru Lalek ruszyły wrocławskie środowiska kreatywno artystyczne. Artyści i ludzie związani z branżą kulturalną dołączyli do uczestników poniedziałkowego marszu, którzy zgrupowali się na placu Solidarności.
W poniedziałkowym spacerze środowisk artystyczno-kreatywnych wzieły udział osoby na co dzień związane z kulturą i sztuką – muzycy, pracownicy teatrów, muzeów, galerii, a także performerzy czy realizatorzy. Była wśród nich aktorka Teatru Muzycznego Capitol Justyna Szafran, która zaśpiewała piosenkę. Poza śpiewaniem, uczestnicy spaceru przedstawili swoje postulaty.
– Po raz kolejny w tym roku próbuje się pogrzebać kulturę, a wraz z nią dziesiątki tysięcy ludzi, dla których to nie tylko pasja, ale też praca, która pozwala utrzymać rodzinę, zapłacić rachunki i po prostu żyć godnie z tego, co się kocha i na doskonalenie czego poświeciło się lata pracy – mówią organizatorzy protestu.
Domagają się m.in. powrotu do minimum 50% frekwencji podczas wydarzeń kulturalnych, zwolnienie ze składek ZUS od marca 2020 do końca pandemii dla samozatrudnionych ludzi kultury i sztuki. Nie chodzi jednak tylko o artystów, ale przedstawicieli wszystkich zawodów współtworzących wydarzenia kulturalne.
Wśród postulatów są także rekompensaty dla wszystkich artystów na samozatrudnieniu i freelancerów w wysokości 80%, wyliczone na podstawie średniej miesięcznej za rok 2019. Postulują też, żeby zorganizować debatę poświęconą karcie artysty i stworzeniu skutecznej ochrony środowiska artystycznego. Domagają się również wyegzekwowania opłat za treści audio-video od zagranicznych nadawców.
– Jeżeli nasz głos nie zabrzmi w końcu w przestrzeni publicznej, jeżeli nie wykrzyczymy naszego prawa do uczciwej pracy, bo nie chcemy głodowych zapomóg, wolimy uczciwie zapracować na swoje utrzymanie, to przez kolejne lata będziemy najbardziej pomiatanymi grupami zawodowymi – podkreślają.
CZYTAJ TEŻ: "TO INNA EPOKA PROTESTOWANIA. MŁODZI WNOSZĄ POPKULTUROWO-INTERNETOWY ŻYWIOŁ"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze