We Wrocławiu nie będzie darmowego parkowania na czas pandemii koronawirusa! O zawieszenie pobierania opłat za parkowanie przez samorządy w poniedziałek apelował m.in. minister infrastruktury. Prezydent Jacek Sutryk zapowiedział, że nie planuje takiego ruchu. Podczas internetowego spotkania z mieszkańcami tłumaczył, że opłaty za parkowanie przynoszą 10 mln zł dochodu, a on musi dbać o kondycję finansową miasta.
Szef rządu podczas poniedziałkowej konferencji prasowej podkreślał, że Polacy odpowiedzialnie podeszli do apeli o pozostanie w domu i trzymanie się reguł wyznaczonych przez Głównego Inspektora Sanitarnego, które są zgodne z wytycznymi WHO mającymi zastopować rozwój koronawirusa na świecie. Premier Mateusz Morawiecki dziękował za obywatelską postawę i za to, że Polacy posłuchali apeli o ograniczenie wychodzenia z domu.
Przedstawiciele rządu podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zwrócili też uwagę na to, że miejscem potencjalnych zakażeń koronawirusem mogą być pojazdy komunikacji miejskiej i prosili o ograniczenie liczby podróży do absolutnego minimum.
Minister infrastruktury zaapelował nawet do samorządów, by rozważyły czasowe zawieszenie pobierania opłat za parkowanie, co miałby ułatwić Polakom, którzy nie mogą pracować z domu dojazd do miejsca pracy prywatnymi samochodami. – To nie będzie wielki ubytek dla samorządów – tłumaczył minister Andrzej Adamczyk .
ZOBACZ TEŻ: Szpital zaskoczony zbiórką internautów. Rzeczniczka: „Niczego nam nie brakuje"
P odobne rozwiązanie już w ubiegłym tygodniu postulowani działacze kilku stowarzyszeń w tym m.in. Lubię Miasto, Zdrowy Rozsądek, Akademii Patriotów, Stowarzyszenia Libertariańskiego czy KoLiBer. – W obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z transportu indywidualnego, do którego chcemy zachęcić osoby, które ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, muszą dojeżdżać do centrum miasta – tłumaczyła Halszka Bielecka z Akademii Patriotów.
O ułatwienia dla transportu indywidualnego apelowali też wrocławscy radni miejscy z klubu Prawo i Sprawiedliwość, którzy wnioskowali nie tylko o zniesienie opłat za parkowanie, ale też czasowe zawieszenie działalności buspasów.
D o sprawy w poniedziałek wieczorem, podczas transmisji live na Facebooku odniósł się prezydent Wrocławia Jacek Sutryk . – Nie ma mowy, żeby w tej chwili zlikwidować strefę płatnego parkowania – zapowiedział i dodał, że konsultował tę sprawę z włodarzami dużych miast, którzy również nie zamierzają się przychylić do tej propozycji (poza Krakowem i Szczecinem).
Prezydent Wrocławia tłumaczył, że opłaty z tytułu parkowania przynoszą rocznie 10 mln złotych do budżetu miasta, które po zakończeniu stanu epidemicznego będą potrzebne do utrzymania miasta.
– Skończy się to wszystko, a wy znowu przyjdziecie i będziecie pytać: kiedy zrobimy tramwaj, kiedy zrobimy plac zabaw, kiedy zrobimy chodnik, kiedy zrobimy ulicę, kiedy zrobimy coś tam… Ja się pytam, z czego? Ja wiem, że to mało kogo obchodzi, bo nikt nie podjął dyskusji, jak miasto ma zarabiać, z czego – tłumaczył prezydent Sutryk. – Sorry, muszę dbać o kondycję finansową tego miasta. Bardzo proszę, żebyście mi nie podsuwali pomysłów, które jeszcze bardziej te finanse publiczne będą ciągnęły w dół – skwitował prezydent.
ZOBACZ TEŻ: Autobusy będą kursować rzadziej. Nowa decyzja MPK Wrocław
Kierowcy nie mają też co liczyć na umożliwienie jazdy buspasami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze