Reklama

Piosenki Osieckiej i musicalowe hity na otwarcie Capitolu

02/06/2020 18:46

Recital Justyny Szafran, złożony z piosenek Agnieszki Osieckiej oraz koncert zatytułowany „#Wracamy” będzie można zobaczyć w czerwcu w Teatrze Muzycznym Capitol. Instytucja kultury ponownie otworzy się dla publiczności na koniec przerwanego przez pandemię sezonu artystycznego.

– Zagramy dla widowni wypełnionej zaledwie w połowie, zachowując dystans społeczny także na scenie, ale ze stuprocentową energią i emocjami dalekimi od jakiegokolwiek dystansu – zapowiada Joanna Kiszkis, rzeczniczka prasowa Capitolu.


Do budynku Capitolu będzie można wejść od ul. Świdnickiej, a widzowie będą musieli pojawić się w teatrze najpóźniej na 15 minut przed rozpoczęciem wydarzenia. Pracownicy teatru apelują, by w trakcie wizyty w teatrze zachować na terenie obiektu dystans społeczny. Obowiązkowe będzie korzystanie z maseczek zakrywających usta i nos, a w  przypadku braku maseczki, zakup jej będzie możliwy w kasie. W tym celu trzeba będzie wejść do teatru od strony ul. Piłsudskiego.

Reklama

Przy wejściu nastąpi bezdotykowa kontrola biletów i odbędzie się dezynfekcja dłoni, a osoba z obsługi wskaże drogę do odpowiednich wejść (balkon, parter).


Wszystkie osoby z obsługi widzów będą pracowały w przyłbicach i rękawiczkach, a publiczności zostanie udostępniona połowa widowni, czyli co drugie miejsce w każdym rzędzie.


Przed, w trakcie i po wydarzeniu możliwe będzie korzystanie z toalet. Zostaną także udostępnione środki do dezynfekcji rąk i jednorazowe ręczniki papierowe. Wszystkie nadmuchowe suszarki do rąk w toaletach zostały wyłączone. Z teatralnego Podwórka zniknęły krzesła, z foyer – ławki.

Reklama

W trakcie wydarzeń nie będą działały: kawiarnia, szatnia oraz teatralny sklepik, który otwierany będzie po zakończeniu wydarzenia. Po każdym wydarzeniu w obiekcie dezynfekowane będą toalety, klamki i poręcze.


– Już jakiś czas temu, obserwując sytuację, podjąłem decyzję, że ograniczymy się w tym roku tylko do jednej premiery. W planach były dwie na Dużej Scenie – przedstawienie dla dzieci „Alicja” w reżyserii Martyny Majewskiej i „Lazarus” Jana Klaty – mówi w wywiadzie dla tuWroclaw dyrektor Teatru Muzycznego Capitol, Konrad Imiela.

Reklama

Poza tym w czerwcu odbędą się dwa wydarzenia. W niedzielę 14 czerwca o godz. 18, Justyna Szafran wystąpi na Dużej Scenie w recitalu złożonym z piosenek Agnieszki Osieckiej z muzyką Jerzego Satanowskiego. Płytę z piosenkami będzie można kupić po niedzielnym koncercie, a artystka będzie ją podpisywać.


– Zaśpiewam wiersz Agnieszki Osieckiej opowiadający o tym, że fajnie jest umrzeć z miłości i że w cierpieniu kryje się coś wartościowego. Warto więc błagać Boga, by jeszcze raz, choć jeden raz umrzeć z miłości – mówi nam Justyna Szafran.

Reklama

W sobotę, 20 czerwca o godz. 18, zespół Capitolu wystąpi w koncercie zatytułowanym „Wracamy”.  – Zwykle o tej porze roku graliśmy koncert na zakończenie sezonu, tym razem pożegnanie będzie podwójne. To koniec sezonu, a zarazem koniec czasu teatralnej kwarantanny – dodaje Kiszkis.


W repertuarze koncertu znajdą się piosenki z „Rat Packa”, „Gracjana Pana” i „Mocka. Czarnej burleski”, z „Mistrza i Małgorzaty” oraz z „Idioty”, który okazał się najchętniej oglądanym spektaklem z archiwów online Capitolu. – Będzie też muzyczne wspomnienie czasu izolacji: ze sceny zabrzmią na żywo internetowe przeboje, nagrywane w domach: #hot16challenge, domowe covery i „Bądź obok mnie”, czyli piosenka, którą zespół Capitolu nagrał dla szpitala na Koszarowej – zapowiada Kiszkis.

Bilety na recital „Nie ma” kosztują 35-45 zł, a na koncert „#Wracamy” – 40 -100 zł. Można je kupować za pośrednictwem strony internetowej i w kasie, która jest obecnie czynna w godz. 12-19, od poniedziałku do soboty oraz w dniu koncertu.

Reklama

Wywiad z Justyną Szafran


Michał Hernes: Recital „Nie ma” będzie swego rodzaju podróż sentymentalną.
Justyna Szafran
: Pierwszy raz zetknęłam się z tym materiałem ponad 20 lat temu. Z Jerzym Satanowskim przygotowaliśmy wówczas premierowy koncert w Teatrze Atelier, znajdującym się na sopockiej plaży. Przypominał wtedy barak i naprawdę było to urocze.


Miałam ze 21 lat, a na koncercie zagraliśmy piosenki Agnieszki Osieckiej i Jurka Satanowskiego. Zaśpiewałam je u boku Ewy Błaszczyk, Marzeny Trybały, Barbary Dziekan, Marka Richtera, Mirka Czyżykiewicza i André Ochodlo.

Reklama

Po latach otrzymałam propozycję zaśpiewania piosenek Osieckiej i postanowiłam wrócić do tego materiału, ale w nowych aranżacjach, przygotowanych wspólnie z Kubą OlejnikiemRafałem Karasiewiczem.


Wyszedł z tego bardzo ciekawy, spójny materiał, w którym pokazaliśmy Agnieszkę Osiecką mniej znaną i nie do końca odkrytą. Nie są to piosenki z list przebojów, ale są nostalgiczne i przepiękne.


Aż trudno uwierzyć, że uchowały się jeszcze nieznane utwory Osieckiej.
Okazało się, że tych piosenek nie znali nawet ludzie z branży, w tym organizatorzy konkursów piosenek Osieckiej i piosenki aktorskiej. Do jednego z tych tekstów nigdy wcześniej nie powstała muzyka. Napisał ją dopiero wrocławski kontrabasista i kompozytor Jakub Olejnik. W recitalu pokażemy więc Osiecką trochę na nowo.

Co to za wiersz?
Znalazł go Kuba Olejnik. Napisał do niej naprawdę przepiękną muzykę. Opowiada o tym, że fajnie jest umrzeć z miłości i że w cierpieniu kryje się coś wartościowego. Warto więc błagać Boga, by jeszcze raz, choć jeden raz umrzeć z miłości. Wszystko, co niesie za sobą wielka miłość, zarówno dobro jak i zło, jest cenne.

Reklama

(…) Czy muzyka jest więc terapią i autoterapią?
Dla mnie jest potrzebą serca. W pewnym sensie czuję, że to moja misja. Przez te dwa miesiące uświadomiłam sobie, jak bardzo ciężko jest mi bez teatru i muzyki. To ważna część mojego życia, dzięki której się spełniam. Coś czuję, że będę jeszcze bardziej ukochiwać każde wejście na scenę i każde wypowiadane słowo.


(…) Czy improwizacja jest dla pani bardzo ważna?
Najważniejsza jest szczerość. To bardzo osobisty recital, w którym mówię to, co czuję. Jednego dnia podczas występu mogę gadać dużo, a innego – mało. Czasem więcej żartuję, czasem cisza nabiera większego znaczenia. Trzeba podążać za swoim sercem. Wtedy ludzie czują prawdę i łatwiej jest zbudować z nimi relację.

Reklama

Czy było coś zaskakującego w powrocie po latach do piosenek Osieckiej?
Gdy brałam udział w tym koncercie 20 lat temu, byłam bardzo młoda i zupełnie beztroska. Wtedy te teksty mnie tak nie dotyczyły. Od tego czasu sporo przeżyłam – zarówno chwil pięknych, jak i okropnych. Te doświadczenia pozwalają mi czytać Osiecką zupełnie na nowo.


Zachwycam się subtelnością i nienachalnością środków, jakimi oddaje wielką moc. Przywołuję „Czajkę” Czechowa i wiesz, że trzeba sięgnąć po stare, dobre, mocne wino...


Dzisiaj każde słowo waży więcej i ma dla mnie większe znaczenie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości