Już nie tylko straż miejska, ale też policja i WOPR nadają na ulicach Wrocławia komunikaty o zakazie gromadzenia się i ograniczeniach w przemieszczaniu się po mieście. Nieposłusznych na razie tylko upominają, ale to kwestia czasu.
Od wtorku w Polsce obowiązują zaostrzone ograniczenia w przemieszczaniu się. Wychodzić z domu można wyłącznie do pracy, sklepu lub apteki, z psem, do lekarza i w innych, pilnych, codziennych sprawach (dozwolone są spacery w odludne miejsca). Można spotykać się z członkami rodziny i z osobami, w których pozostajemy "w stałym pożyciu", natomiast zabronione jest gromadzenie się grup, liczących powyżej dwóch osób.
Od soboty apele o niewychodzenie z domu nadaje na ulicach Wrocławia straż miejska, sprawdzając popularne miejsca spotkań i upominając osoby niestosujące się do zaleceń. Komunikaty w weekend nadawały też pojazdy WOPR, który deklaruje gotowość do stałej pomocy, a nawet straż pożarna. - Dysponujemy pojazdami, które mogą wjechać tam, gdzie nie wjadą inne służby - podkreśla Krzysztof Skrzyniarz, prezes Dolnośląskiego WOPR.
Natomiast od środy, po zaostrzeniu zasad kwarantanny przez rząd, do akcji dołączyły radiowozy policyjne. Przez ich głośniki można usłyszeć: "Szanowni Państwo, tu policja, w związku z ogłoszoną w Polsce epidemią koronawirusa prosimy, by dla własnego bezpieczeństwa pozostać w domach. Jeżeli niezbędne jest opuszczenie miejsca zamieszkania, należy unikać bezpośredniego kontaktu z innymi osobami, zachowując dystans co najmniej dwóch metrów. Prosimy o niegrupowanie się, aby zminimalizować ryzyko zakażenia. Apelujemy: zostańcie w domach. To od odpowiedzialnej postawy każdego z nas, nie tylko dzisiaj i jutro, ale także przez cały czas trwania epidemii, zależy zdrowie i życie nasze oraz najbliższych". Policja może też nakazać przez głośniki rozejście się.
- Na razie informujemy i upominamy, bo zakładamy, że nie do każdego mogły dotrzeć precyzyjne instrukcje nowych zachowań. Ale niebawem zaczniemy stosować restrykcje, zwłaszcza do osób, które będą wykazywać się lekceważeniem zagrożenia i ignorancją wobec przepisów. Grozi za to grzywna do 5 tys. zł - mówi Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
W czwartek do akcji dołączyła łódź policyjna z policjantkami z Komisariatu Wodnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze