Reklama

Poranny paraliż skrzyżowania spowodował kierowca, który uciekał przed policją

30/03/2023 12:31

Czwartkowy poranek upłynął wrocławskim kierowcom pod znakiem ogromnych korków w zachodniej części miasta. Zawiodła sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Legnickiej, Lotniczej i Na Ostatnim Groszu. Już działa, ale na tym sprawa się nie kończy. Uszkodził ją bowiem kierowca BMW, do którego ZDiUM wystąpi o zwrot kosztów.

Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Legnickiej, Lotniczej i Na Ostatnim Groszu nie działała od godz. 22.30 w środę do godz. 10 w czwartek. Awaria spowodowała duże utrudnienia w ruchu w czasie porannego szczytu. Policja zaczęła kierować tam ruchem dopiero ok. godz. 8. Dwie godziny później ZDiUM naprawił światła.


Czytaj też: Awaria sygnalizacji na dużym skrzyżowaniu. Chaos i korki


Okazuje się, że infrastrukturę uszkodził w środę późnym wieczorem uciekający przed policją kierowca BMW. Świadek zdarzenia twierdzi, że mężczyzna stracił panowanie nad autem, wpadł w poślizg na przejściu dla pieszych, tuż przed nadjeżdżającym tramwajem. Niewiele brakowało, by wypadek miał dużo poważniejsze konsekwencje. Następnie kierowca uciekał przed policjantami pieszo. Zosatł złapany w parku Zachodnim.

Reklama

Przebieg zdarzenia potwierdza miasto. - Przyczyną pracy sygnalizacji w trybie awaryjnym była całkowita dewastacja sygnalizatora tramwajowego od strony ulicy Milenijnej i naderwanie kabli. Kierowca uciekający przed policją uderzył w sygnalizator i się na nim zatrzymał. Uszkodzenia były tak znaczne, że nie był w stanie kontynuować ucieczki samochodem. Będziemy rościć od sprawcy zwrot kosztów - mówi Ewa Mazur ze ZDiUM.


I dodaje: - Aby wznowić pracę sygnalizacji, trzeba było usunąć uszkodzone elementy, osadzić nowy sygnalizator i wymienić kable. Prace montażowe były prowadzone już od godz. 6 rano, a w nocy wykonawca usuwał uszkodzone elementy, aby zlikwidować zagrożenie.

Reklama

Policja informuje, że kierowca BMW prowadził auto w sposób agresywny i brawurowy, dlatego policjanci w nieoznakowanym radiowozie dali mu sygnały do zatrzymania się do kontroli drogowej. Mężczyzna zignorował je i zaczął uciekać, rozbijając auto o skrzynkę sygnalizacji. Chwilę później został zatrzymany. Została mu pobrana krew do badań. Prawdopodobnie odpowie m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, a grozi mu za to nawet 5 lat więzienia. 


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości