Dwadzieścia lat temu Powódź Tysiąclecia dotknęła Wrocław. Jeden z naszych czytelników, Maciej Zuzański, podzielił się filmami dokumentującymi heroiczną walkę mieszkańców o Wrocław.
- Jest to materiał nagrany przez mojego ojca, podczas pamiętnej powodzi amatorską kamerą. Nagranie znalezione w domowym archiwum. Film zaczyna się migawką z pociągu relacji Poznań Główny - Wrocław Główny. Widoczny most, to most kolejowy Wrocław - Osobowice (świt 13 lipca 1997 roku). Nakręcono wszystkie ważne ulice miasta - komentuje Maciej Zuzański. Na filmie możemy zobaczyć walkę z żywiołem m.in. na skrzyżowaniu ulic Kołłątaja i Piłsudskiego, na placu przy Dworcu Głównym, na tzw. Placu Społecznym oraz na ulicach Bogusławskiego, Świdnickiej i Trzebnickiej.
- Materiał nie był nigdy montowany, pokazuje codzienne życie zwykłych ludzi w zalanym Wrocławiu. Powódź przyszła nagle, nikt się nie spodziewał czegoś takiego. Co najbardziej irytuje, to zwłaszcza w pierwszych dniach powodzi nie otrzymaliśmy żadnej pomocy z zewnątrz. Staliśmy się na ponad dwa tygodnie Wenecją - żartuje Maciej.
Pierwsza część wspomnień sprzed 20 lat.
Wielka woda we Wrocławiu - część druga.
Powódź Tysiąclecia w stolicy Dolnego Śląska - część trzecia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze