Spółka zarządzająca Wrocławskim Parkiem Wodnym domaga się 14,5 miliona złotych od inwestora zastępczego, niemieckiej firmy Interspa. Sprawą zajmie się wrocławski sąd.
Gmina Wrocław w maju 2005 roku podpisała umowę ze spółką mającą zajmować się obiektem. Po niespełna dwóch latach została ona zerwana mimo tego, iż współpraca miał trwać 30 lat.
Powodem takiego obrotu sprawy jest to, że miasto niezadowolone było ze sposobu prowadzenia inwestycji. Otwarcie parku wodnego opóźniło się i nastąpiło rok po zakontraktowanym terminie.
Dyrekcja wrocławskiego aquaparku zwraca uwagę również na kłopoty techniczne, które towarzyszą inwestycji. Chodzi przede wszystkim o nieszczelny basen pływacki, beton wsiąkający wodę, a także o łatwopalne i trujące elementy sufitu. Te i inne czynniki sprawiły, że zerwanie umowy przez WPW było nieuniknione.
To nie jedyny proces wiązany z Wrocławskim Parkiem Wodnym. Gmina Wrocław pozwała Centralne Biuro Antykorupcyjne, które przeprowadzało kontrolę i domaga się teraz przeprosin za utratę dobrego imienia i 100 tysięcy złotych przeznaczonych na cele społeczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze