Zła wiadomość dla pasażerów wrocławskiej komunikacji miejskiej. Prezydent Jacek Sutryk zaproponował radzie miejskiej zmianę cennika MPK, po której koszt biletów wzrośnie. Głosowanie zaplanowane jest na przyszły czwartek. Jeżeli projekt wejdzie w życie, drastycznie wzrośnie też kara za jazdę bez biletu.
4,60 zł zamiast 3,4 zł - tyle ma kosztować bilet jednorazowy w pojazdach MPK Wrocław od stycznia 2021 roku. Ulgowy - 2,30 zł. Jeżeli Rada Miejska przyjmie propozycję prezydenta Jacka Sutryka, wzrosną również ceny biletów czasowych: 15-minutowy bilet normalny na wszystkie linie zamiast 2,40 zł będzie kosztował 3,20 zł, bilet 30-minutowy - 4 zł zamiast 3 zł, bilet godzinny zamiast 4,40 zł będzie kosztował 5,20 zł, a półtoragodzinny - 7 zł zamiast 6 zł.
I dalej, za 24-godzinny bilet zamiast 11 zł zapłacimy 15 zł, cena biletu 48-godzinnego wzrośnie z 20 do 26 zł, 72-godzinny bilet zamiast 26 zł będzie kosztował 32 zł, a siedmiodobowy, 168-godzinny bilet zamiast 46 zł będzie kosztował 54 zł.
Ceny biletów ulgowych po zmianie będą standardowo wynosić połowę ceny odpowiedniego biletu normalnego. Miasto tłumaczy, że chce, by podwyżki cen biletów MPK odczuły przede wszystkim osoby, które tramwajami i autobusami miejskimi po Wrocławiu jeżdżą sporadycznie.
Uwaga, jeżeli zmiany wejdą w życie, od przyszłego roku znacząco wzrośnie kara za jazdę wrocławską komunikacją miejską bez biletu. Teraz płacimy za to 120 zł w terminie tygodnia od otrzymania mandatu (150 zł, gdy później), a od 2021 roku ceny te miałyby wynosić odpowiednio 240 zł i 280 zł.
Co z resztą cen? Wrocławski magistrat rozważa ciekawe rozwiązanie, które ma zachęcić osoby tu mieszkające do rozliczania podatków we Wrocławiu, nawet jeśli nie są tu zameldowane. Część cennika dla korzystającego z MPK Wrocław nie zmieni się pod warunkiem, że będzie on należał do programu "Nasz Wrocław", który zapewnia m. in. zniżki na bilety do partnerów programu, czy coroczne, jednorazowe, bezpłatne korzystanie z trzech atrakcji. Wystarczy się tam zarejestrować - wtedy status naszej Urbancard zmieni się automatycznie na Premium. Można też korzystać z aplikacji mobilnej. Do programu mogą zapisać się osoby, które we Wrocławiu rozliczają swój PIT.
Dla takich osób ceny biletów siedmiodniowych, 30-dniowych na dwie dowolne linie oraz 30-, 60-, 90-, 180- i 365-dniowych na wszystkie linie się nie zmienią. Dotyczy to też biletów semestralnych czteromiesięcznych i pięciomiesięcznych na wszystkie linie i na dwie dowolne linie. Pasażerowie spoza programu "Nasz Wrocław" przykładowo za 30-dniowy bilet na wszystkie linie zapłaci 110 zł, za 365-dniowy – 1050 zł, a za semestralny czteromiesięczny na dwie dowolne linie – 260 zł (szczegółowy projekt nowego cennika - w załącznikach do artykułu). Ceny biletów ulgowych będą stanowić połowę ceny biletów normalnych.
Skąd pomysł na podwyżkę cen biletów MPK? Miasto mocno inwestuje w komunikację miejską, kupując nowe tramwaje i autobusy oraz prowadząc wzmożone remonty torowisk tak, by ograniczyć częste wykolejanie się składów. Jednocześnie na budżet gminy fatalny wpływ miała epidemia koronawirusa. Magistrat tłumaczy, że warunkiem utrzymania tempa rozwoju wrocławskiej komunikacji miejskiej jest wzrost wpływów z biletów i lokalnie rozliczanych podatków.
Komentarz Urzędu Miasta we Wrocławiu
"Chcemy, aby komunikacja miejska we Wrocławiu cały czas się rozwijała. Kupujemy nowy tabor - nowe autobusy, nowe tramwaje. Modernizujemy starsze składy. Prowadzimy kompleksowy program remontów torowisk. Dość powiedzieć, że tylko od początku kadencji wydaliśmy na inwestycje w komunikację zbiorową niemal miliard złotych. A przecież równolegle budujemy dwie zupełnie nowe linie tramwajowe na Popowice i Nowy Dwór.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze