Żużlowcy Betard Sparty Wrocław mają nowego trenera. Został nim Dariusz Śledź, we wrocławskim żużlowym światku postać legendarna. Popularny “Rybka” podpisał umowę na rok, z możliwością przedłużenia jej o kolejny sezon.
Dariusz Śledź to w Sparcie Wrocław postać przez duże P. Jeździł dla klubu przez łącznie 10 lat (najpierw w latach 1992-2000 i potem w 2008 r., kiedy miał swój ostatni sezon w roli żużlowca), a z nim w składzie Sparta miała swój złoty okres, kiedy zdobyła trzy tytuły mistrza Polski z rzędu.
- W Sparcie Wrocław Dariusz osiągał największe sukcesy w swojej bogatej i długiej karierze zawodniczej. Znamy się doskonale i myślę, że to będzie duży atut naszej współpracy. Teraz wraca na Stadion Olimpijski z jasnymi celami - powróceniem do tradycji wrocławskiej "Złotej Drużyny" i walką o Drużynowe Mistrzostwo Polski - mówi Andrzej Rusko, prezes WTS-u. - Dariusz zna doskonale to miejsce, zna wrocławski klimat. Liczę, że będzie w nowej roli tak skuteczny, jak w latach 90., gdy był niezwykle ważną częścią Sparty - dodaje Andrzej Rusko.
Jako trener Dariusz Śledź największy sukces zanotował kilka tygodni temu. Pod jego wodzą Speed Car Motor Lublin awansował do PGE Ekstraligi, po - uwaga! - 23 latach przerwy. Ten wyczyn skłonił szefostwo Betard Sparty, czyli Andrzeja Rusko i Krystynę Kloc, do rozmów z trenerem Śledziem, aby nakłonić go do powrotu na stare wrocławskie śmieci. Zwłaszcza, że jeszcze przed końcem sezonu było widać, jak mocno chwieje się stołek pod ówczesnym trenerem Sparty Rafałem Dobruckim. A na giełdzie transferowej nazwisko "Dobrucki" wielu od razu zaczęło zastępować nazwiskiem "Śledź" przy tabliczce "Betard Sparta".
Ostatecznie trener zachował posadę i poprowadził zespół do zdobycia brązowego medalu w Ekstralidze. Ale ten wynik uznano w klubie za porażkę - choćby dlatego, że rok temu było srebro, a teraz Spartanie mieli powalczyć o złoto. Tymczasem niewiele brakowało, aby w ogóle nie załapali się do play-off. Niektórzy żużlowcy Sparty (Vaclav Milik, Max Fricke) też wyraźnie zgaśli pod ręką Dobruckiego.
Klub uznał więc, że czas na zmianę, Dobruckiemu umowy nie przedłużył i zastąpił go Dariuszem Śledziem. - Kiedy dwa lata temu zobaczyłem wyremontowany Stadion Olimpijski trochę było mi szkoda, że w czasach gdy broniłem barw Sparty, obiekt nie wyglądał aż tak okazale. Okazuje się jednak, że teraz mam szansę realizować się zawodowo właśnie tutaj, w klubie, z którym tak wiele mnie łączy, dla którego walczyłem przez lata i z którym sięgałem po największe sportowe sukcesy - przyznaje Dariusz Śledź, nowy trener Betard Sparty Wrocław. - Dziękuję Krystynie Kloc i Andrzejowi Rusko za to, że kolejny raz postawili na mnie. Wierzę, że wspólnie z tą ciągle młodą, ale już poukładaną sportowo drużyną będę mógł skutecznie walczyć o mistrzostwo Polski - dodaje.
Teraz czas na ruchy kadrowe w drużynie. Pierwszy do wylotu jest Damian Dróżdż, którego Betard Sparta chce zamienić na odkrycie sezonu Ekstraligi z Tarnowa, Jakuba Jamroga.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze