Choć magistrat ponownie zrezygnował w tym roku z organizowania miejskiego sylwestra, to niewykluczone, że nie powstrzyma to wrocławian i turystów przed tłumnym spacerowaniem po centrum i przywitaniem nowego roku na Rynku. Na jedną noc otwarte zostaną natomiast kluby i dyskoteki. – Od dwóch miesięcy prosimy mieszkańców, by zostali tego dnia w domach – apeluje Tomasz Myszko-Wolski z wrocławskiego magistratu.
– Niestety, w obecnych warunkach nie możemy ryzykować. Impreza sylwestrowa to nie jarmark – nie jesteśmy w stanie wyegzekwować tam bezpiecznych odległości i stosowania środków ochronnych – mówi Myszko-Wolski z urzędu miasta.
Dodaje, że nie ma możliwości, by w sylwestra zamknąć Rynek. Byłoby to spore utrudnienie dla pracujących tam osób i np. branży gastronomicznej, która zostałaby w ten sposób odcięta od klientów.
Przypomnijmy, że mimo czwartej pandemii wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy pęka w szwach. W Sylwestra wybrane stoiska będą zaś czynne do godz. 3.
Czy wszystko to oznacza, że nowy rok w centrum przywitają tłumy? – Od dwóch miesięcy prosimy mieszkańców, żeby zostali w domach i nie gromadzili się na Rynku – apeluje Myszko-Wolski. Tradycyjnie pojawią się tam natomiast patrole straży miejskiej i policji.
Warto dodać, że choć kluby i dyskoteki są obecnie zamknięte, to w sylwestrową noc będą mogły zostać otwarte, ale pod warunkiem zachowania zasad reżimu sanitarnego. Oznacza to, że w każdym z tych miejsc będzie mogło przebywać maksymalnie sto osób.
CZYTAJ TEŻ: CO Z SYLWESTREM NA RYNKU W TYM ROKU? JEST DECYZJA MAGISTRATU
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze