Reklama

Wrocław dla odmiany zagrał nie Berlin, tylko Paryż. W serialu Netflixa [ZDJĘCIA]

29/08/2021 11:36

We Wrocławiu trwają zdjęcia do polsko-holenderskiego serialu „Legacy” i filmu historycznego „Filip”. Z kolei na potrzeby serialu Netflixa „Królowa” Wrocław zagrał… Paryż.

Plac Uniwersytecki na jeden dzień zamienił się w Paryż sprzed kilkudziesięciu lat – informuje na swojej stronie Uniwersytet Wrocławski. W stolicy Dolnego Śląska kręcono serial „Królowa” opowiadający o emerytowanym krawcu Sylwestrze (w tej roli Andrzej Seweryn), który 50 lat temu wyjechał z Polski do Francji. Wieczorami bohater przeistacza się w drag queen o imieniu Loretta.

„Wbrew złożonej sobie przed laty obietnicy, decyduje się wrócić do rodzinnego górniczego miasteczka, po tym jak dostaje list od wnuczki, w którym ta prosi go o ratunek dla chorej matki, która potrzebuje przeszczepu nerki” – można przeczytać opisie 4-odcinkowej produkcji Netflixa. Premiera serialu zaplanowana jest na 2022 rok.

Przypomnijmy, że na placu Uniwersyteckim kręcono też film „Filip” na podstawie książki Leopolda Tyrmanda. W tym przypadku Wrocław zagrał jednak Frankfurt z 1943 roku. Znany pisarz przedstawił w swojej książce losy młodego Polaka, którego "wojenne drogi wiodą do Frankfurtu n. Menem, gdzie pracuje w jednym z hoteli jako kelner w grupie młodzieży z krajów okupowanych przez Niemcy".

W stolicy Dolnego Śląska trwają także zdjęcia do polsko-holenderskiego serialu „Legacy”. Więcej o tych produkcjach można przeczytać tutaj.


Z kolei w dniach 30 i 31 sierpnia ekipa filmowa "Legacy" przeniesie się w lata 20-te ubiegłego wieku. Filmowcy będą kręcić sceny balu, a agencja castingowa zaprasza do udziału w tej produkcji kobiety i mężczyzn w wieku 30-50 lat, umiejących tańczyć charlestona.

Reklama

Stawka za dzień zdjęciowy to 300 zł netto. Organizatorzy zwracają koszty za bilety Zgłoszenie z dopiskiem „taniec” zawierające imię i nazwisko, nr. telefonu, aktualne zdjęcie twarzy i sylwetki należy wysłać na mejla [email protected].


Berlińskie role Wrocławia


– Wrocław to piękne miasto i idealnie nadaje się do zagrania Berlina – jest przepełnione historią i pełne cudownych budynków oraz ulic. Jego oryginalność bierze się stąd, że nowe spotyka się we Wrocławiu ze starym – świetnie zachowane budynki sąsiadują z tymi odnowionymi. W Berlinie już tego nie znajdziesz – mówi nam Rüdiger Böss, producent serialu „The Palast”, który w ubiegłym roku był kręcony we Wrocławiu. I dodaje, że mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska są bardzo pomocni. – Wrocław to polskie Hollywood. Świetnie się nam tu pracuje, choć ze względu na pandemię, nie jest łatwo. Zwłaszcza, że to największa serialowa produkcja, nad jaką kiedykolwiek pracowaliśmy - podkreśla filmowiec. I przypomina, że Steven Spielberg wyreżyserował we Wrocławiu „Most szpiegów”. – To miasto ma blisko 125-letnią historię kręcenia filmów. Warto o tym pamiętać – powiedział Rüdiger Böss.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: SZUKAJĄ STATYSTÓW DO FILMU HISTORYCZNEGO. BĘDZIE KRĘCONY WE WROCŁAWIU


Nie tylko "Most szpiegów"


Jak to się stało, że we Wrocławiu nakręcono japoński film SF „Avalon” z Małgorzatą Foremniak w roli głównej? Jakie zagraniczne filmy, których prawdopodobnie nigdy nie obejrzymy, powstają w tym mieście i dlaczego? Co w Zgorzelcu robiły gwiazdy kina z Hollywood? Na te i inne pytania odpowiedział nam Lech Moliński z Wrocławskiej Fundacji Filmowej. Wywiad można obejrzeć poniżej.


CZYTAJ TEŻ: NA STADIONIE OLIMPIJSKIM ZAWISŁY SWASTYKI. O CO CHODZI? [ZDJĘCIA]

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości