Zbliża się majówka, a tymczasem na wrocławskim Rynku i w jego okolicy tylko niewielka część restauracji ma ogródki piwne. Okazuje się, że są komplikacje przy załatwianiu zgody od urzędów. Restauratorzy są sfrustrowani.
Restauratorzy wypowiadają się o tegorocznych kłopotach ze zgodą na wystawienie ogródków piwnych na terenie Wrocławskiego Parku Kulturowego na Starym Mieście tylko anonimowo. Obawiają się, że krytyka sytuacji przysporzy im jeszcze więcej problemów.
- Jest druga połowa kwietnia, a ja wciąż czekam na zgodę na ogródek. Zazwyczaj wystawiałem go w marcu, gdy robiła się ładna pogoda. W tym roku miała mi zostać przedłużona zgoda, którą wcześniej dostałem na trzy lata. W międzyczasie zmienił się konserwator zabytków i sprawa się skomplikowała - mówi właściciel jednej z restauracji w rejonie Rynku.
Właściciele lokali gastronomicznych, położonych na terenie parku kulturowego, zawsze potrzebowali opinii konserwatora, ale do końca 2022 roku działał on w strukturach miasta, podobnie jak Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta i Zarząd Zasobu Komunalnego, czyli miejskie spółki wydające zgody na ogródki piwne. Dzięki temu szło to sprawniej. Od stycznia, po tym, jak prezydent Wrocławia zrezygnował z opieki nad zabytkami na terenie miasta i powierzył pieczę nad nimi Dolnośląskiemu Konserwatorowi Zabytków, formalności jest więcej.
- Najpierw złożyłem komplet dokumentów u nowego konserwatora. Później, przypadkiem od kolegi, dowiedziałem się, że to nie wystarczy, bo muszę ponownie zwrócić się do ZDiUM. Te dokumenty wędrują między tymi dwoma urzędami i procedura się wydłuża. Instrukcje nie są jasne. Ponoć nowe zgody będą wydawane tylko do końca tego roku, co jest nowością i niemiłym zaskoczeniem. Słyszałem, że później mają wejść w życie bardziej rygorystyczne wymogi i zasady - dodaje restaurator ze Starego Miasta.
O komentarz poprosiliśmy Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
- Temat jest rozwojowy. Warto wrócić do koncepcji, która znacznie cywilizowała i normowała kwestię, wcześniej, czy później trzeba też rozpocząć debatę publiczną na temat wspólnej przestrzeni centrum miasta. Zakłócenia wynikają z odmiennych standardów konserwatora miejskiego. My nie możemy wydać zgody na lokalizację ogródka na terenie, który nie jest własnością wnioskodawcy. Potrzebna jest zgoda ZDiUM lub ZZK, a tego restauratorzy nie rozumieją. Pamiętać też trzeba, że część osób ma pozwolenia ważne kilka lat i nagła zmiana stanowiska tworzyłaby sytuację nierównego traktowania stron. Jeśli mamy kompletny wniosek, a projekt jest do akceptacji, nie ma powodów do opóźnień. Organizujemy się mimo chaosu, jaki wprowadziła nagłe wypowiedzenie porozumienia w sprawie zabytków przez miasto - mówi Daniel Gibski, konserwator dolnośląski.
Przedsiębiorcy z branży gastronomicznej obawiają się słabszego sezonu. - Wiosna wreszcie przyszła, a klienci nie mogą zjeść na zewnątrz, choć zawsze było to bardzo popularne. Grożą nam przez to straty. Nie wyobrażam sobie, bym nie miał ogródka na majówkę - mówi właściciel jednej z pizzerii w centrum Wrocławia.
Ustawienie ogródka gastronomicznego w pasie drogi publicznej wymaga uzyskania decyzji administracyjnej. Aby wniosek mógł być rozpatrzony, musi zawierać komplet wymaganych dokumentów. Do wniosku należy dołączyć:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze