W sobotę ulicami Wrocławia przeszedł 13. Wrocławski Marsz Równości. Osoby LGBT i ich sojusznicy w tym roku maszerowali przez miasto pod hasłem „Chcemy całego życia”. W wydarzeniu według różnych szacunków mogło brac udział od kilku do kilkunastu tysięcy osób.
13. Wrocławski Marsz Równości odbył się pod patronatem Komisji Europejskiej oraz prezydenta Jacka Sutryka. W imieniu władz miasta na marszu pojawił się prezydencki doradca ds. Tolerancji i Przeciwdziałania Ksenofobii Bartłomiej Ciążyński. – W tym kraju, w Polsce, w której władza codziennie kłamie, nienawidzi i szczuje, trzeba przypominać o prawdzie. Trzeba codziennie mówić, że nikt nie jest nielegalny, że miłość to miłość, że równouprawnienie to nie jest żadna kontrowersja, że prawa człowieka to nie jest temat zastępczy – mówił wiceprzewodniczący wrocławskiej rady miejskiej, który zapewniał, że władze Wrocławia są i będą sojusznikami środowisk LGBT.
Na marszu pojawiła się też m.in. przedstawicielka biura Komisji Europejskiej w Polsce, która odczytała list Jacka Wasika, szefa wrocławskiego oddziału Komisji, w którym zapewniano zgromadzonych, że Unia Europejska jest "strefą wolności dla osób LGBTQ", a wspólnota będzie dążyć do uznania mowy nienawiści na tle homofobicznym za jedno z najpoważniejszych przestępstw europejskich, a także podejmie działania na rzecz uznawania rejestrowanych związków jednopłciowych we wszystkich krajach. Ponadto na znak solidarności ze społecznością LGBT na budynku Komisji Europejskiej we Wrocławiu na czas marszu wywieszono tęczową flagę.
ZOBACZ TEŻ: Konserwatywny radny Sutryka o Marszu Równości. Ma swoje rozwinięcie skrótu LGBT
Wśród przemawiających pojawiła się też m.in. Terry Reintke, niemiecka europosłanka Zielonych, która w Parlamencie Europejskim zasiada w grupie działającej na rzecz LGBT.
Na scenie pojawił się też Hubert Sobecki ze stowarzyszenia Miłość nie Wyklucza, który nie szczędził ostrych słów pod kątem nie tylko Telewizji Polskiej, ale też i polityków Platformy Obywatelskiej. – Weźcie się, kurna, ogarnijcie, bo jesteście bandą żenujących hipokrytów – mówił do polityków opozycji, zarzuacając im lata bezczynności i wyliczając kraje, w których udało się ustanowić prawne związki partnerskie już w latach osiemdziesiątych.
Wśród maszerujących można dostrzec też m.in. noblistkę Olgę Tokarczuk. Nie zabrakło radnych miejskich, a także lokalnych parlamentarzystów.
Podczas przemarszu skandowane były przeróżna hasła m.in.: „Dziewczyna, dziewczyna, normalna rodzina”, „Każdy inni wszyscy równi”, „Każdy może być księżniczką”, „Każdy wolny, wszyscy równi”, „Jesteśmy ludźmi, nie ideologią”, a także „Kochać wszystkich, nikogo nie oszczędzać”.
Szczegółową trasę marszu można znaleźć tutaj. Poza Marszem Równości w sobotę we Wrocławiu odbyły się też protest „Rodzin Bez Granic” oraz „procesja wynagradzająca za grzech sodomii”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze