Nawet 3 lata więzienia grożą 20-latkowi, który został zatrzymany podczas kontroli policyjnej na ul. Kretej we Wrocławiu. Młody mężczyzna odpowie jednak nie tylko za posiadanie narkotyków, ale i kierowanie samochodem bez prawa jazdy.
Patrolujący miasto policjanci namierzyli 20-letniego kierowcę w rejonie ulicy Krętej na wrocławskim Nadodrzu. Wrocławianin zwrócił na siebie uwagę policjantów, wykonując swoim oplem nerwowe manewry.
Badanie alkomatem wykazało, że męzczyzna był trzeźwy. – Mimo to, nadal zachowanie kierującego było podejrzane. Był wyraźnie zdenerwowany spotkaniem z policjantami, dlatego postanowili oni sprawdzić, co mężczyzna może mieć na sumieniu – mówi sierżant Aleksandra Rodecka z wrocławskiej policji. – W trakcie czynności wyszło na jaw, że kierowca opla posiada przy sobie biały proszek zamknięty w woreczku strunowym – dodaje policjantka.
Podczas dalszych sprawdzeń okazało się, że auto, którym poruszał się 20-latek, nie ma ważnych badań technicznych, a sam kierowca nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Po zbadaniu białego proszku okazało się, że to amfetamina, której posiadanie w Polsce jest zabronione.
– 20-latek odpowie przed sądem za posiadanie prawie 20 porcji handlowych amfetaminy. Za to przestępstwo grozić mu może nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna tłumaczył się policjantom, że znalazł woreczek z narkotykami na chodniku, którym kilka dni wcześniej przechodził w pobliżu jednego z wrocławskich parków. Ponadto przyjdzie mu także ponieść konsekwencje prawne w związku z kierowaniem pojazdem nie mając do tego uprawnień – wylicza policjantka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze