Wydarzenia z 1997 roku nierozerwalnie związane są z historią współczesnego Wrocławia. 26 lat temu, 12 lipca 1997 roku kuliminacyjna fala nadciągnęła do stolicy Dolnego Śląska. Pod wodą znalazło się niemal 40 procent miasta. Mamy zdjęcia z archiwum ówczesnego prezydenta Wrocławia Bogdana Zdrojewskiego. Walka z wielką wodą utkwiła na dobre we wspomnieniach nie tylko wrocławian.
Woda powodziowa w niektórych częściach miasta utrzymywała się przez ponad 8 dni. Wodę pitną, jedzenie i inne produkty pierwszej potrzeby dostarczano mieszkańcom amfibiami i łodziami, zrzucano je też na dachy budynków z wojskowych śmigłowców. Głównym i najlepszym środkiem komunikacji po mieście były pontony, kajaki, a nawet dmuchane materace.
Powódź 1997 roku to czas katastrofy ale także wspaniałej mobilizacji wielu ludzi. Prezentowane zdjęcia to fragment z wystawy prezentowanej w BWA we Wrocławiu. Poniższe fotografie zostały wykonane z helikoptera w drugim dniu powodzi - powódź w obiektywie ówczesnego prezydenta Wrocławia Bogdana Zdrojewskiego.
Powinniśmy pamiętać dziś o tych wydarzeniach i ludziach, którzy tak dzielnie walczyli z żywiołem. We wspomnieniach pomagają oglądane zdjęcia.
O powodzi we Wrocławiu 25 lat później dowiedział się cały świat za sprawą serialu zrealizowanego dla Netfliksa przez Jana Holoubka "Wielka woda". Więcej informacji oraz zdjęć tutaj: Tak wyglądał Wrocław zaraz po powodzi 1997. "Miasto śmieci i szczurów" • www.tuwroclaw.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze