Niebezpieczna sytuacja w centrum Wrocławia. Policjanci zostali wezwani na interwencję do mężczyzny, który wpadł do miejskiej fosy i nie mógł się z niej wydostać. Do zdarzenia prawdopodobnie doszło, gdy mężczyzna wyszedł za potrzebą fizjologiczną.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 10 sierpnia, po godz. 13 policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do fosy miejskiej. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że w wodzie faktycznie znajduje się osoba, która miała bardzo duże problemy z wydostaniem się z akwenu.
– Mężczyzna był wycieńczony i nie miał siły samemu wyjść na bardzo stromy brzeg. Funkcjonariusze razem z ratownikami zeszli nad wodę i próbowali przekazać poszkodowanemu rzutkę ratowniczą – relacjonuje sierżant sztabowy Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Z powodu zmęczenia 38-latek nie był jednak w stanie jej użyć. – Dopiero założenie liny przez jednego z ratowników umożliwiło doprowadzenie mężczyzny do brzegu – dodaje funkcjonariusz.
Szybkie wyciągnięcie go ponad bezpośredni brzeg fosy uniemożliwiały stromy brzeg oraz problemy zdrowotne mężczyzny. – Policjanci ramię w ramię z ratownikami, metr po metrze przenieśli go ponad zabezpieczeniami fosy i monitorowali jego stan aż do momentu przekazania pod opiekę zespołowi karetki pogotowia – mówi Marcjan.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariusz wynika, że 38-latek wpadł do wody podczas… załatwiania potrzeb fizjologicznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze