Od 21 do 24 stycznia w na deskach Teatru Współczesnego królować będą bohaterowie słynnego dramatu Williama Shakespeare’a „Kupiec wenecki”.
Napisany pomiędzy 1594 a 1597 rokiem dramat, w druku opatrzony podtytułem ‘komiczna historia Żyda Shylocka’ to ponadczasowy tekst o sile i władzy pieniądza, a przede wszystkim o braku akceptacji dla tego, co inne. Inne, bo kolorowe, bo mówi inaczej, bo wierzy inaczej. Ta oczywista i wydawałoby się banalna konstatacja niesie jednak za sobą krwawe konsekwencje.
W spektaklu dojdzie do konfrontacji trzech wykluczonych, mimo że pozostających na najwyższych szczeblach społecznej drabiny, postaci: weneckiego, bogatego kupca – homoseksualisty Antonia, równie zamożnego i zajmującego się handlem ortodoksyjnego Żyda Shylocka oraz nieprawdopodobnie bogatej i inteligentnej prowincjuszki Porcji. Wokół tej trójki, jak satelici, gromadzą się pozostali uczestnicy dramatu.
Pożyczka i okrutny zastaw, porwanie i zmiana wiary, konkurs mający zdecydować o wyborze męża – to tylko niektóre wątki tej sensacyjnej fabuły. Nie sposób oceniać tego świata w kategoriach czarno-białych, nikt nie jest tu jednoznacznie dobry i nikt nie jest jednoznacznie zły. Największe katastrofy rodzą się z głupich żartów i banalnych przypadków. Interesowność, wyrachowanie, łatwość naginania swojego sytemu wartości do panujących okoliczności, a przede wszystkim chęć „życia łatwego i przyjemnego” to podstawowe cechy naszych bohaterów. Trudno się sobie podobać, przeglądając się w lustrze „Kupca weneckiego”. I jeszcze trudniej uwierzyć w jego gorzki happy end.
Spektakl wyreżyserował Gabriel Gietzky, zaś za ruch sceniczny odpowiedzialny był Leszek Bzdyl. Autorką scenografii jest Dominika Skaza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze