Do grona restauracji i klubów muzycznych, które otwierają się we Wrocławiu mimo lockdownu, w sobotę dołączyła Oliwa i Ogień - pizzeria na Ostrowie Tumskim.
Narodowa kwarantanna została przedłużona do walentynek - "etap odpowiedzialności" od poniedziałku przewiduje ponowne uruchomienie galerii handlowych (z wyłączeniem lokali restauracyjnych) oraz galerii sztuki i muzeów, znosząc "godziny dla seniorów", ale nie obejmuje otwarcia kin, klubów fitness ani gastronomii.
Tymczasem we Wrocławiu już kilka lokali gastronomicznych (m. in. Pici Pasta Wratislavia i W Trójkącie) i rozrywkowych dołączyło do ogólnopolskiej akcji otwierania gastronomii mimo lockdownu. Lokale, które otwierają swoje wnętrza dla gości, muszą liczyć się z wizytami policji i kontrolami sanepidu. Ich właściciele podejmują jednak takie ryzyko, bo nie chcą czekać w nieskończoność na decyzje rządu, ryzykując bankructwem.
30 stycznia rusza także popularna pizzeria przy ul. Świętego Marcina 2 - Oliwa i Ogień. Ogłosiła to hucznie w mediach społecznościowych, wywołując falę entuzjazmu wśród klientek i klientów.
"Od soboty możecie zjeść u nas NA MIEJSCU. Mówimy DOŚĆ, działamy zgodnie z prawem, zgodnie z konstytucją. Nie przyjmujemy rezerwacji ze względu na duże zainteresowanie, opcja dostawy zostaje wstrzymana, możecie zamawiać telefonicznie na odbiór. Zapraszamy od 12 - czytamy w poście na Facebooku.
Restauracja informuje, że w otwartym dla gości lokalu obowiązują zasady sanitarne: dezynfekcja rąk oraz noszenie maseczek i ściąganie ich dopiero przy stolikach. Stoły zostały rozsunięte, a liczba miejsc na sali - ogarniczona o połowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze