Straż graniczna po raz trzeci w tym miesiącu interweniowała na wrocławskim lotnisku. Powodem była pusta walizka pozostawiona na przyległym do terminala parkingu.
W sobotę, 14 sierpnia, funkcjonariusze straży granicznej otrzymali informacją od służb lotniskowych, że na parkingu ktoś pozostawił bez opieki granatową walizkę.
– Po obejrzeniu zapisu z kamer oraz przeprowadzeniu analizy ryzyka bagaż został uznany jako mogący stworzyć zagrożenie dla podróżnych. Zwołany sztab kryzysowy podjął decyzję o rozpoczęciu działań minersko-pirotechnicznych – mówi Joanna Konieczniak, rzeczniczka Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. I dodaje, że na czas akcji zamknięta została droga dojazdowa do lotniska.
Pirotechnik po wykonaniu rozpoznania minersko-pirotechnicznego uznał bagaż za bezpieczny. Okazało się, że walizka była pusta. – Prawdopodobnie była zbędna któremuś z podróżnych, a ten nie wiedząc co z nią zrobić pozostawił ją pomiędzy zaparkowanymi przed lotniskiem pojazdami – wyjaśnia strażniczka.
Konieczniak przypomina, że za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 zł. Zarządzający lotniskiem może zaś dochodzić od osoby odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i wynikającymi z tego utrudnieniami na lotnisku.
CZYTAJ TEŻ: KOLEJNY ALARM NA WROCŁAWSKIM LOTNISKU. EWAKUOWANO 250 OSÓB
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze