Reklama

Arkadiusz Rusin: Pokazaliśmy dwa oblicza

28/11/2016 15:46

- Być może wprowadziłem w drugiej połowie zbyt dużo rotacji i dziewczyny nie mogły złapać rytmu - mówił po meczu z Cosinus Widzewem Łodź szkoleniowiec Ślęzy Wrocław Arkadiusz Rusin. Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi.

Dariusz Raczyński (trener Cosinus Widzewa): Wynik odzwierciedla różnicę między Ślęzą a Widzewem, a także cele, jakie są postawione przed każdym zespołem. W każdym meczu z tak mocnymi drużynami staramy się wyciągnąć coś dobrego. Nie udaje nam się niestety zapanować nad takimi pierwszymi kwartami, jak dzisiaj. W ostatnich dwóch spotkaniach dobrze zaczynaliśmy i graliśmy dobrze przez dwie kwarty, trzecia się zawalała. Teraz się zawaliła pierwsza, mecz został ustawiony. Potem, przy tak doświadczonym zespole, byliśmy bez szans. Niestety, brak nam doświadczenia, brak nam ogrania w tak trudnych meczach. Biorąc pod uwagę średnią wieku moich zawodniczek, czyli około 20 lat, każde spotkanie jest dla nas trudne. Myślę, że takie mecze dają nam doświadczenie, które zaprocentuje w meczach z zespołami, które są w naszym zasięgu, czyli MKK Siedlce, czy Ostrovia.

Roddreka Rogers (zawodniczka Cosinus Widzewa): Starałyśmy się dzisiaj. Walczyłyśmy tak mocno, jak tylko potrafiłyśmy, ale nie udało nam się wrócić do gry po słabym początku. Myślę, że w następnym spotkaniu będzie lepiej.

Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): Z pewnością pokazaliśmy dziś dwa oblicza. Pierwsza połowa to duża koncentracja, duża agresja w defensywie. Prezentowaliśmy to, co sobie założyliśmy. Być może wprowadziłem zbyt dużo rotacji i w drugiej połowie dziewczyny nie mogły złapać rytmu. Po części było też takie założenie, aby po tej długiej przerwie wszystkie zawodniczki mogły zagrać. Żeby kadrowiczki po trzech meczach mogły dziś trochę odpocząć i dostać mniejszą liczbę minut. To spowodowało naszą nie najlepszą grę, ale z drugiej strony była dobra postawa zespołu trenera Raczyńskiego w drugiej połowie. Ja się cieszę, że dałem możliwość zaprezentowania się rodowitym wrocławiankom. Zuchi i Zuza dostały więcej minut. Obym częściej miał taką szansę. Wtedy będę się cieszył, bo to jest jasny przekaz dla Wrocławia, że nasze wychowanki dostają tutaj możliwość gry i prezentują dobry poziom. Niech władze miasta spojrzą na to, że dajemy szansę wychowankom.

Małgorzata Zuchora (zawodniczka Ślęzy): Zaczęłyśmy od krycia na całym boisku, czego skutkiem były dość łatwe punkty z kontry. W trzeciej kwarcie spadła nam trochę skuteczność z półdystansu i z dystansu, ale mentalnie byłyśmy dobrze przygotowane do tego meczu. Był spokój i obrona od pierwszej do ostatniej minuty. Powoli już zapominamy o tym meczu i mentalnie przygotowujemy się do jakże ważnego spotkania z Energą Toruń. Mam nadzieję, że wynik także będzie korzystny dla nas.


red.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości