Piotr Ploski z Wrocławia od 15 lat produkuje rolety, pościel czy wyprawki dla niemowląt. Swoją firmę założył w Kijowie. - Zatrudniam dziesięć Ukrainek, które nie uciekły po socjal do Europy, tylko żyją i pracują u siebie - mówi. Ale firma już nie działa. Kilka dni temu została ostrzelana podczas rosyjskiego nalotu na Kijów. Wrocławianin jednak się nie poddał. Próbuje odbudować to, co tworzył przez lata.
O pomoc dla pana przedsiębiorcy z Wrocławia zaapelował w mediach społecznościowych Piotr Kaszuwara - wrocławski dziennikarz, który po wybuchu wojny na Ukrainie rzucił dotychczasową pracę i ruszył na pomoc naszym wschodnim sąsiadom. Dziś prowadzi fundację pomagającą ofiarom wojny na Ukrainie.
Zbiórka na odbudowę trwa w serwisie Pomagam.pl. Z potrzebnych 20 tysięcy złotych udało się już uzbierać 14. Cel jest blisko.
- Od lat mieszkam i pracuję w Kijowie, Ukraina. Jestem Polakiem i przedsiębiorcą. Moja firma produkuje rolety, pościel, miękkie meble, wyprawki dla niemowląt. Zatrudniam dziesięć Ukrainek, które nie uciekły po socjal do Europy, tylko żyją i pracują u siebie - opowiada Piotr Ploski. - Niestety, 21 lipca 2025 r. coś się skończyło. Skończyło się 15 lat mojego życia i pracy. Przekreślono również przyszłość moich pracownic Parę rakiet i dronów sprowadziło to do kupki gorącego popiołu - rozkłada ręce.
Ale nie poddaje się. - Apeluję do wszystkich dobrych ludzi: pomóżcie nam podnieść się z popiołów. Nie chcemy uciekać i żyć na wygnaniu niczym „ubodzy krewni”. Chcemy żyć u siebie na przekór pewnemu imperium i staremu satrapie, który ma wobec nas inne plany. I wobec Was też, nie łudźcie się - mówi wrocławianin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zamiast pracować w Polsce, wybrał Janusz sobie Ukrainę bo chciał przycebulić na kosztach. Podatki płacił w państwie UPA to niech teraz idzie po pieniążki do Zełeńskiego. Ja i Polska z jego działalności nie miała żadnego pożytku więc w jakim celu ma się go teraz wspierać...
Mam pytanie gdzie ten Pan płaci podatki? Czy nie po to założył firmę za granicą, żeby mieć mniejsze koszty pracy, pracowniców i życia? Teraz płacz i prośba do rodaków...
Zamiast pracować w Polsce, wybrał Janusz sobie Ukrainę bo chciał przycebulić na kosztach. Podatki płacił w państwie UPA to niech teraz idzie po pieniążki do Zełeńskiego. Ja i Polska z jego działalności nie miała żadnego pożytku więc w jakim celu ma się go teraz wspierać...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.