W czwartek ok. godziny 13:00 do groźnie wyglądającej awantury doszło w rejonie Dworca Autobusowego. Dwaj mężczyźni wszczęli awanturę na przystanku, a następnie przenieśli się do tramwaju linii 31. Jeden z nich wyciągnął nóż.
Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie i wywołała panikę wśród pasażerów tramwaju. Motorniczy natychmiast wezwał policję, pogotowie ratunkowe i służby MPK. Ruch tramwajów na ul. Borowskiej był wstrzymany przez pół godziny.
– Z dotychczasowych ustaleń wnika, że doszło tam do awantury i przepychanki pomiędzy dwoma osobami, jednak próbowała nastraszyć drugą niebezpiecznym przedmiotem. Nikt nie został zaatakowany – mówi sierż. szt. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
Obecnie policja prowadzi czynności wyjaśniające z jednym z uczestników awantury.
W ładze wrocławskiego MPK zapowiedziały pomoc w wyjaśnieniu sprawy. – Monitoring tego zdarzenia jest już zabezpieczony – deklaruje prezes spółki Krzysztof Balawejder . Przewoźnik zaoferował też pasażerom pomoc psychologiczną, jednak uznali oni, że nie ma takiej potrzeby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze