Reklama

Bartłomiej Ciążyński chce umorzenia postępowania w swojej sprawie. Grozi mu do 10 lat więzienia

08/10/2025 18:40

Były wiceminister sprawiedliwości Bartłomiej Ciążyński chce umorzenia postępowania sądowego dotyczącego jego osoby – informuje portal Wirtualna Polska. Decyzja w tej sprawie ma zapaść podczas niejawnego posiedzenia sądu, które odbędzie się w piątek, 10 października.


Bartłomiej Ciążyński w lipcu 2024 roku został powołany przez premiera Donalda Tuska na stanowisko wiceministra sprawiedliwości, zastępując Krzysztofa Śmiszka, który objął mandat europosła. Wcześniej Ciążyński był aktywny w polityce lokalnej – od 2018 roku zasiadał w radzie miejskiej Wrocławia, pełnił funkcję społecznego doradcy prezydenta ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii, a od 2023 roku był wiceprezydentem miasta. Ze stanowiska zrezygnował w kwietniu 2024 roku w związku z przetasowaniami w koalicji rządzącej we Wrocławiu. Pozostaje jednym z liderów Lewicy w mieście oraz radnym.

Zarzuty wobec Ciążyńskiego pojawiły się po publikacji Wirtualnej Polski z sierpnia ubiegłego roku. Śledczy twierdzą, że polityk, zatrudniony w maju 2024 roku w Polskim Ośrodku Rozwoju Technologii (PORT) będącym częścią Sieci Badawczej Łukasiewicz, dopuścił się nadużyć przy korzystaniu ze służbowego samochodu i karty paliwowej. Z regulaminu PORT wynika, że wykorzystywanie tych narzędzi do celów prywatnych jest zabronione – a właśnie takiego działania miał dopuścić się Ciążyński, tankując auto podczas prywatnego wyjazdu na wakacje do Słowenii i płacąc za paliwo służbową kartą.

Reklama

Według Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, polityk miał doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na łączną kwotę 4 619 złotych, co obejmuje co najmniej osiem przypadków tankowania oraz zakup płynu do spryskiwaczy na prywatny użytek.

Jak podaje Wirtualna Polska, akt oskarżenia wobec Ciążyńskiego trafił do sądu pod koniec 2024 roku, jednak proces jeszcze się nie rozpoczął. Do tej pory odbyło się siedem niejawnych posiedzeń w tej sprawie. Najbliższe, zaplanowane na 10 października, dotyczyć będzie rozpoznania wniosku obrońcy oraz oskarżonego o umorzenie postępowania.

Reklama

Ciążyński podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Twierdził, że podpisał dokument dotyczący reguł użytkowania służbowych samochodów, lecz faktycznie nie zapoznał się z jego treścią. Według jego relacji był przekonany, że może korzystać z auta również prywatnie. - Zaprzeczył, jakoby miał zamiar doprowadzenia pracodawcy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Jednocześnie nie zaprzeczył faktowi korzystania z pojazdu i karty flotowej w celach prywatnych – cytuje Wirtualna Polska.

Później tłumaczył, że do sytuacji doszło z powodu faktu, że nie miał doświadczenia w korzystaniu ze służbowego samochodu. Ostatecznie Ciążyński w sierpniu 2024 roku podał się do dymisji z funkcji wiceministra sprawiedliwości.

Reklama

 

Politykowi za przekroczenie uprawnień i popełnienie oszustwa grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/10/2025 18:53
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Qutass 2025-10-08 22:32:04

    Taaa nie zapoznał się z regulaminem.. Jasnee.. A nawet gdyby, nieświadomość prawa i regulaminu oraz zasad nie zwalnia z obowiązków przestrzegania. Ale że obecnie rządzi PO to zostanie uniewinniony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości