Paweł Żelem już wkrótce może zakończyć pracę w Śląsku Wrocław. Działacz mocno podpadł właścicielom WKS-u i podobno nie chodzi nawet o beznadziejne wyniki czy mierną politykę transferową i marketingową, ale o rekomendację dla Józefa Wojciechowskiego przy wyborach na prezesa PZPN.
- Można czasem przegrywać, ale musi być zaangażowanie. Poczekamy jeszcze dwa, może trzy mecze - zapowiada prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Po porażce z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza niektórzy przewidywali roszady w sztabie szkoleniowym, ale do znaczących zmian nie doszło. Do grona trenerów dołączył jedynie Michał Polczyk - trener przygotowania motorycznego, który już w przeszłości współpracował z zespołem.
Na zmiany zanosi sie "wyżej". Pozycja Pawła Żelema nie jest już tak stabilna i wedle słów prezydenta, wkrótce może dojść do wymiany prezesa. O ile grzeszki przy pierwszym zespole są jeszcze wybaczane, o tyle poparcie Józefa Wojciechowskiego w wyborach na prezesa PZPN już nie. Właściciele Śląska potraktowali to jako zdradę, bo dzięki Zbigniewowi Bońkowi - obecnemu prezesowi PZPN i kontrkandydatowi Wojciechowskiego - Wrocław otrzymuje możliwość organizacji meczów towarzyskich reprezentacji Polski.
Zatem bardzo możliwe, że jeśli Śląsk nie podniesie się z kolan - a na to się raczej nie zanosi - Żelem zostanie zwolniony. Na razie nie wiadomo jeszcze, kto miałby go zastąpić. Popularną koncepcją wśród właścicieli klubu jest powrót do Śląska Tadeusza Pawłowskiego, ale nie w roli trenera, a dyrektora piłkarskiej Akademii WKS-u.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze