Koniec opery mydlanej z transferem Bence Mervo do Śląska Wrocław! Działacze klubu doszli do porozumienia z włodarzami FC Sion i wypożyczyli Węgra na rok, zapewniając sobie prawo pierwokupu zawodnika. Sam piłkarz, choć nie bez oporów i kluczenia, w końcu przystał na warunki kontraktu, który zaoferował mu Śląsk.
To był jeden z najbardziej skomplikowanych, a zarazem najdziwniejszych transferów Śląska Wrocław w ostatnich latach. Bence Mervo trafił do klubu na początku br.. Początkowo tułał się po rezerwach, bo ówczesny trener Romuald Szukiełowicz - oględnie mówiąc - nie był zwolennikiem jego talentu. Ale wszystko się zmieniło, gdy Śląsk objął Mariusz Rumak i postawił na młodego Węgra. Ten podziękował za zaufanie skutecznością, wiosną zdobywając cztery gole. I bardzo pomógł Śląskowi utrzymać się w Ekstraklasie.
Sęk w tym, że Bence Mervo zawitał do Śląska Wrocław tylko na wypożyczenie ze szwajcarskiego FC Sion. I z początkiem lipca musiał wrócić do macierzystego klubu, choć pod koniec czerwca trenował ze Śląskiem na zgrupowaniu w Szamotułach. W Śląsku byli jednak pewni, że chcą Mervo z powrotem i zapłacą za to nawet cenę postawioną przez Szwajcarów, idącą w setki tysięcy euro.
W klubie z Wrocławia sięgnięto głęboko do skarbonki, ale pieniądze na transfer Mervo się znalazły, dogadano się z FC Sion. Wydawało się też, że piłkarzowi podobają się warunki umowy. Ale w czwartek Węgier, a raczej nowy menadżer w osobie jego wujka, zaczął dyktować nowe oczekiwania. W Śląsku zapanowała konsternacja i wydawało się, że transfer spali na panewce.
Najwyraźniej młody Węgier oprzytomniał i dzień później zmienił ton, zgadzając się na propozycję Śląska. To zakończyło negocjacje, Mervo podpisał kontrakt i przez najbliższy rok będzie graczem wrocławskiego klubu. Tym samym zakończyła się transferowa karuzela z młodym węgierskim napastnikiem w roli głównej. A Kamil Biliński chyba musi zacząć szukać nowego klubu lub pogodzić się z rolą rezerwowego, bo wydaje się więcej niż pewne, że to właśnie Bence Mervo będzie podstawowym snajperem Śląska Wrocław.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze