Powoli ogłaszani są kolejni kandydaci, którzy wystartują w jesiennych wyborach na prezydenta Wrocławia. Mamy już m.in. Kazimierza Ujazdowskiego z PO i Mirosławę Stachowiak-Różecką z PiS czy Michała Jarosa i Jerzego Michalaka, a niewykluczone, że do tego grona dołączy Bogdan Zdrojewski. - To ostateczność, ale dla dobra miasta jestem w stanie dużo poświęcić - mówi polityk w wywiadzie dla Super Expressu.
- Kandydat powinien łączyć opozycję i tym samym mieć realne szanse na wygraną. W mojej opinii Kazimierz Ujazdowski ją podzielił - mówi Super Expressowi Zdrojewski, który piastował już funkcję prezydenta Wrocławia w latach 1990-2001. Europoseł uważa, że ciężko znaleźć kandydata, który mógłby być wspólnym przedstawicielem opozycji. Stąd też pomysł, żeby on sam wystartował. - To ostateczność, ale dla dobra miasta jestem w stanie dużo poświęcić - zaznacza.
BOGDAN ZDROJEWSKI: WROCŁAW POTRZEBUJE KANDYDATA, KTÓRY BĘDZIE GODZIŁ RÓŻNE ELEKTORATY
Jeśli Bogdan Zdrojewski faktycznie zdecyduje się na start w wyborach, może okazać się ich czarnym koniem. Kandydatura Zdrojewskiego miałaby być korzystniejsza niż Ujazdowskiego, ale oznaczałaby też, że europoseł odejdzie z PO i wystartuje w wyborach jako kandydat niezależny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze