Drugi dzień okienka transferowego w żużlowej Polsce przyniósł kilka ciekawych informacji, bardzo istotnych dla Betard Sparty Wrocław. Poznaliśmy już nazwisko zawodnika, który uzgodnił warunki kontraktu z wrocławskim klubem - według Przeglądu Sportowego ma być to Australijczyk Max Fricke.
Jedynym problemem w ściągnięciu Fricke do Wrocławia były pieniądze, bo dotychczasowy klub zawodnika - ROW Rybnik - życzył sobie 360 tysięcy złotych odstępnego za żużlowca i niewielu kwapiło się, by wyłożyć taką kasę. Dużo wskazuje na to, że ostatecznie głębiej do kieszeni sięgną włodarze Betard Sparty i ściągną Maxa Fricke na pozycję rezerwowego. Ta byłaby prawdziwa bomba transferowa i zdecydowanie bardzo dobra wiadomość, tym bardziej, że w czwartek przymierzany do Wrocławia Przemysław Pawlicki ogłosił, że podpisał kontrakt z GKM-em Grudziądz.
Czy to koniec transferów wrocławian? Dużo na to wskazuje. Tomasz Jędrzejak jeszcze nie kończy kariery i na pewno nie wybiera się do rodzinnego Ostrowa Wielkopolskiego, więc najpewniej zostanie na kolejny sezon w Sparcie. "Ogór" mógłby być zawodnikiem drugiej linii, a o miejsce w składzie walczyłby z Damianem Dróżdżem, który też raczej zostanie we Wrocławiu, a będzie już startował jako senior. Tym bardziej, że w minionym sezonie został obdarzony ogromnym zaufaniem.
Plotki żyją jednak swoim życiem. Przegląd Sportowy podaje, że do Wrocławia w miejsce Tomasza Jędrzejaka miałby trafić Mateusz Szczepaniak. Wydaje się to irracjonalne, bo 30-letni zawodnik niespecjalnie pasowałby do koncepcji młodego, rozwojowego zespołu. Nie wiadomo też, jak odnalazłby się w ekstraligowych realiach. Z drugiej strony jednak... Szczepaniak był najskuteczniejszym zawodnikiem pierwszej ligi w poprzednim sezonie. Przypomnijmy, że przed rokiem na Dolny Śląsk trafił Andrzej Lebiediew, także jako najlepszy zawodnik 1. ligi.
Jeśli transfer Maxa Fricke faktycznie dojdzie do skutku, to wrocławianie znów będą jednym z faworytów do wywalczenia medali PGE Ekstraligi. Nawet, gdyby był to jedyny transfer Sparty przed nowym sezonem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze