To był jeden z lepszych meczów Śląska Wrocław w tym sezonie. Wrocławianie zremisowali w Zabrzu z Górnikiem 2:2, a dwa razy byli zmuszeni do odrabiania strat. Oba gole dla wrocławian zdobył rozstrzelany ostatnio Marcin Robak.
Zabrzanie, choć w tym sezonie są beniaminkiem Ekstraklasy, w lidze trzymają się mocno. Do meczu ze Śląskiem przystępowali z pozycji wicelidera rozgrywek. Śląsk zaś do Zabrza jechał z passą sześciu meczów bez porażki i sporym apetytem, aby ją podtrzymać. Po meczu oba zespoły mogą czuć niedosyt, bo każdemu do zwycięstwa zabrakło niewiele. Udało się też zachować przedmeczowe pozycje: Górnik wiceliderem pozostał, Śląsk passę bez porażki podtrzymał.
W pierwszej połowie oba zespoły zafundowały kibicom ciekawe widowisko. Nie zabrakło ładnych dla oka akcji ani celnych strzałów. A wynik meczu otworzyli gospodarze. W 24. minucie piłkę do bramki Śląska posłał Igor Angulo, dobijając niecelny strzał Rafała Kurzawy z rzutu wolnego. Hiszpan w tym sezonie jest regularny jak szwajcarska kolej: w ośmiu meczach strzelił aż 10 goli.
Do przerwy wynik spotkania nie zmienił się, choć gospodarze - po strzale Damiana Kądziora - mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie. Ładną interwencją popisał się jednak Jakub Wrąbel. A po zmianie stron w Śląsku pojawiła się świeża krew: Arkadiusza Piecha zastąpił Jakub Kosecki, wracający po miesięcznej nieobecności spowodowanej kontuzją. I “Kosa” mógł szybko wpisać się do meczowych statystyk, ładnie dogrywając piłkę do Djordje Cotry. Strzał obrońcy Śląska okazał się jednak niecelny. Zabrzanie odpowiedzieli strzałem Kądziora, przy którym Wrąbel musiał wykazać cały swój bramkarski talent.
A potem nadeszła 58. minuta i do akcji wkroczył system VAR. Sędzia Tomasz Kwiatkowski chciał się upewnić, czy faktycznie jeden z piłkarzy Górnika zagrał ręką w swoim polu karnym. Powtórka wideo wykazała, że tak i arbiter podyktował rzut karny dla Śląska. A z “wapna” nie pomylił się Marcin Robak.
Stracony gol napędził piłkarzy Górnika, którzy zaczęli grać mocno do przodu. I wypracowali sobie nagrodę: w 71. minucie Mateusz Wieteska przywrócił im prowadzenie. Później bardzo bliski szczęścia był Kurzawa, trafiając w poprzeczkę bramki Śląska, a na koniec to wrocławianie zabrali się za skuteczne strzelanie. W 83. minucie w pole karne dośrodkował Cotra, bramkarz Górnika Tomasz Loska pomylił się i odbił piłkę przed siebie, dopadł do niej Robak i postawił kropkę nad i. To był jego piąty gol w sezonie - bardzo cenny, bo gwarantujący Śląskowi punkt na trudnym terenie w Zabrzu.
Po meczu z Górnikiem Zabrze Śląsk ma 13 pkt. i jest na siódmym miejscu w tabeli Ekstraklasy. O kolejne ligowe punkty wrocławianie powalczą w piątek, 22 września br.: o godz. 20:30 podejmą Lecha Poznań na Stadionie Wrocław.
Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 2:2 (1:0)
Bramki: Angulo (24.), Wieteska (71.) - Robak (58.-karny, 83.).
Górnik Zabrze: Loska - Ambrosiewicz, Wieteska, Dani Suarez, Koj - Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Angulo, Wolsztyński (68. Urynowicz).
Śląsk Wrocław: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra - Madej (66. Vacek), Sito Riera, Chrapek (86. Srnić), Piech (46. Kosecki) - Robak.
Żółte kartki: Żurkowski - Pawelec, Sito Riera.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: ok. 23 tys.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze