Na rogu Kuźniczej i Uniwersyteckiej, w miejscu dawnego Kalogródka, kończą się prace archeologiczne związane z nową inwestycją Uniwersytetu Wrocławskiego. Badacze odsłonili pozostałości kamienicy z XIX wieku oraz odtworzyli codzienne życie jej mieszkańców w ostatnich latach Breslau. Wkrótce w tym miejscu ruszy natomiast budowa nowoczesnego budynku.
W miejscu kultowego Kalogródka, na działce u zbiegu ulic Kuźniczej i Uniwersyteckiej, dobiegają końca prace archeologiczne. W ostatnim czasie badacze odkryli tam pozostałości kamienicy wzniesionej w 1866 roku, zniszczonej podczas oblężenia Wrocławia w 1945 roku.
- Jednym z czytelnych śladów ostatniej fazy wojny było przebicie wykonane w wcześniej zamurowanym otworze drzwiowym jednej z piwnic, zadokumentowane w trakcie prac. Z przekazów archiwalnych i relacji wynika, że tego rodzaju przejścia wykonywano podczas oblężenia w celu zapewnienia komunikacji pomiędzy sąsiednimi kamienicami. W toku badań odsłonięto i zadokumentowano relikty murów piwnicznych oraz odnaleziono liczne przedmioty należące do ostatnich mieszkańców nieruchomości – przekazał Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego na swoim profilu na Facebooku.
Były to przede wszystkim opakowania po produktach spożywczych i napojach ze szkła i porcelany – butelki lokalnych producentów piwa (m.in. browaru Hasse z Wrocławia) oraz likierów ziołowych, ale też wyroby z Monachium, Poznania (browar Mycielskich), zakładów „Społem” czy włoskiego Udine (piwo eksportowe z 1937 r.).
Odtworzyli losy ostatnich mieszkańców
W gruzach znaleziono również zniszczone elementy wyposażenia jednego ze sklepów działających na parterze kamienicy – m.in. kasę sklepową firmy National i metki z nazwami kiełbas. Szczególnie ciekawa jest warstwa związana z powojenną akcją „usuwania niemieckich śladów” z przestrzeni Wrocławia. Archeolodzy natrafili tam m.in. na silnie zniszczoną tablicę z dawną nazwą ulicy Ursulinenstrasse (obecnie Uniwersytecka), wykonaną w charakterystycznym dla XIX‑wiecznego Wrocławia stylu: białe litery na błękitnym tle.
Instytut Archeologii UWr opisuje też odnalezienie emaliowanej tablicy akuszerki Idy Ludwig, zerwanej z fasady kamienicy przy Kuźniczej 43 - 45 - po przeciwnej stronie ulicy. Dzięki kwerendom w księgach adresowych udało się odtworzyć jej biografię: Ida Ludwig z domu Vogel urodziła się w 1880 roku w Wołowie, w 1903 roku wyszła za mąż za Georga Ludwiga, mieszkała przy dzisiejszym pl. Nowy Targ (Neumarkt 12), miała dwoje dzieci, a pod koniec wojny prowadziła działalność właśnie w tej części miasta.
W gruzach po pożarze obiektu znaleziono miedzianą tabliczkę z ozdobnymi inicjałami, z imieniem i nazwiskiem Alois Woltz oraz datą i miejscowością: Hanau, 1902. Z ustaleń archeologów i historyków wynika, że Alois Woltz urodził się w 1886 roku, studiował w Szkole Rzemiosła Artystycznego, pracował przy obróbce srebra, a do Wrocławia przyjechał z Nadrenii Północnej-Westfalii. W 1934 roku wprowadził się do kamienicy przy Kuźniczej 29b jako grawer i metaloplastyk, a z budynkiem związał się także rodzinnie – ożenił się z wdową po właścicielu sklepu jubilerskiego. Wiadomo, że przeżył wojnę i jeszcze w połowie lat 60. mieszkał w Bonn.
Kolejnym „ożywionym” nazwiskiem jest Fritz Dokter – plastikowy brelok z tym nazwiskiem pozwolił powiązać znalezisko z tokarzem, który wprowadził się do budynku w 1938 roku i od 1939 roku był dozorcą kamienicy.
Instytut Archeologii UWr podkreśla, że to rzadki przypadek, kiedy konkretne artefakty archeologiczne można bezpośrednio powiązać z użytkownikami o ustalonych personaliach.
Kiedyś bursa, potem studencka knajpa
Z przekazów archiwalnych wynika, że co najmniej od 1910 roku na jednym z pięter kamienicy działała bursa akademicka wynajmowana przez Uniwersytet Wrocławski. Studenci mogli tam nie tylko mieszkać, ale też zjeść niedrogi posiłek – centrum miasta już wtedy miało wyraźnie „akademicki” charakter.
Po wojnie budynek nie przetrwał, a w czasach współczesnych miejsce kojarzyło się już głównie z kultowym studenckim ogródkiem piwnym Kalogródek. Lokal został rozebrany pod koniec 2011 roku – oficjalnie po to, by umożliwić remont sąsiedniego gmachu Instytutu Historycznego UWr.
Co powstanie w miejscu Kalogródka?
Uniwersytet Wrocławski planuje w tym miejscu dużą inwestycję. Przy Kuźniczej 29b powstanie nowy budynek, w którym znajdzie się Centrum Współpracy Polsko‑Ukraińskiej oraz siedziba Instytutu Muzykologii z biblioteką i salą koncertową.
W środku zaplanowano m.in. bibliotekę z silnie reprezentowaną literaturą ukraińską, sale dydaktyczne, salę konferencyjną, pokoje gościnne dla naukowców z Ukrainy i przestrzeń dla jednostki zajmującej się nostryfikacją ukraińskich dyplomów.
Co ważne, jak zapowiada Instytut Archeologii UWr, odnalezione pod Kalogródkiem przedmioty nie trafią do magazynu, by o nich zapomnieć – w przyszłości mają zostać wyeksponowane w nowym budynku, który powstanie właśnie w tym miejscu.
* jak przekazał Instytut Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego, tekst na profilu instytutu powstał przy współpracy z inicjatywą „Spod ziemi patrzy Breslau”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
mój komentarz w załączniku...
Brak załącznika