W dawnym Wrocławiu działał jeden z największych cyrków w Europie! Stacjonarny Cyrk Buscha mieścił aż 6 tysięcy widzów. To było wielkie centrum rozrywki nie tylko mieszkańców Breslau. Ściągali tu spragnieni śmiechu goście z całych Niemiec. W okazałym budynku odbywały się też walki zapaśnicze, a nawet mistrzostwa świata w boksie. Cyrk został zniszczony w 1945 roku.
Cyrk Buscha w Breslau był nie tylko miejscem rozrywki, ale prawdziwą instytucją kultury. Jego historia sięga XIX wieku, a apogeum popularności przypadło na początek XX wieku. Nazwa cyrk zawdzięcza rodzinie Busch, która przejęła go na początku XX wieku i uczyniła jednym z najbardziej znanych cyrków w Europie.Program artystyczny Cyrku Buscha był niezwykle bogaty i różnorodny. Widzowie mogli podziwiać akrobatów wykonujących skomplikowane ewolucje, klaunów rozbawiających publiczność do łez, tresowanych zwierząt prezentujących niezwykłe umiejętności, a także spektakularne efekty specjalne.
Początkowo wrocławski cyrk mieścił się w drewnianej konstrukcji, jednak szybko okazało się, że jest to zbyt małe rozwiązanie dla rosnącej liczby widzów. Wkrótce powstał nowy, okazały budynek z ogromną kopułą, mogący pomieścić 6000 osób. To czyniło go jednym z największych cyrków na kontynencie. Cyrk Buscha mieścił się przy dzisiejszym placu Rozjezdnym, w okolicach ul. Kolejowej - w sąsiedztwie miejsca, w którym jeszcze do niedawna stał tzw. "szkieletor", czyli niedokończony wielopoziomowy parking i biurowiec przy nasypie kolejowym.
W murach Cyrku Buscha odbywały się nie tylko tradycyjne przedstawienia cyrkowe. Był to również ważny ośrodek życia kulturalnego miasta. Organizowano tu koncerty, walki zapaśnicze, a nawet mistrzostwa świata w boksie zawodowym.
Budynek został zniszczony w 1945 roku, a wraz z nim zniknął jeden z najbardziej charakterystycznych elementów przedwojennego Breslau.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze